Złoty w cieniu polityki banków centralnych

opublikowano: 04-06-2019, 22:00

Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego inflacja CPI w maju podbiła do 2,3 proc. r/r i zdaniem większości ekonomistów jej wyjście powyżej celu banku centralnego jest w kolejnych miesiącach bardzo prawdopodobne.

Tylko czy rzeczywiście to coś zmienia w postrzeganiu perspektyw przyszłej polityki Rady Polityki Pieniężnej i ma realny wpływ na zachowanie złotego? Nieco silniejsza w ostatnich dniach krajowa waluta to zasługa słabszego dolara, wokół którego zaczyna narastać coraz więcej spekulacji związanych z możliwością cięcia stóp procentowych przez Fed. Zdecydowana większość uczestników rynku zdaje się zakładać, że dojdzie do tego do końca tego roku. Co ciekawe, rynek nie wyklucza też podobnego ruchu ze strony Europejskiego Banku Centralnego, chociaż tutaj oczekiwania są wyraźnie mniejsze z racji tego, że arsenał możliwości w ostatnich latach nieco się wyczerpał. Niemniej warto będzie śledzić to, co będzie miał do powiedzenia w najbliższy czwartek Mario Draghi, niezależnie od tego, że odchodzi ze stanowiska szefa ECB w październiku.

Tymczasem w temacie samego dolara warto postawić sobie pytanie, czy można wskazać inną walutę, która stanie w szranki z królem? Optymizm na rynkach preferujący bardziej ryzykowne aktywa może okazać się krótki, biorąc pod uwagę, jak duży wpływ na ostatnie pogorszenie się globalnej koniunktury ma tzw. ryzyko polityczne. Źródłem największych zagadek pozostaje Donald Trump, który już 18 czerwca może oficjalnie zainicjować swoją walkę o reelekcję w 2020 r.

MAREK ROGALSKI główny analityk walutowy DM BOŚ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu