Złoty winien zachować polityczną odporność

Jacek Zalewski
01-03-2004, 00:00

To nie do wiary, to już dziś... Polski złoty nie wybiera się na pierwszy bal z piosenki Czerwonych Gitar, lecz nerwowo oczekuje na decyzję Platformy Obywatelskiej w sprawie planu Hausnera. Szczęśliwie trafił się ten dodatkowy 29 lutego, dzięki czemu liderzy PO — deklarujący kiedyś, że wystarczy im 48 godzin — mieli na analizę 278-stronicowego pakietu legislacyjnego trzy dni. Aż i tylko trzy. Nie zdziwilibyśmy się, gdyby poprosili o dodatkowy czas do namysłu.

Stawialiśmy tę tezę kilkakrotnie i jeszcze raz ją powtórzymy — uzależnienie reakcji rynków od decyzji PO nie ma uzasadnienia! Głosy platformersów chwilowo rządowi nie są potrzebne. Co prawda, klubik Romana Jagielińskiego jeszcze usiłuje coś ugrać, ale przecież wiadomo, że koalicja SLD-UP już ma po swojej stronie FKP, obu posłów niemieckich oraz 6-7 byłych SLD-owców, obecnie niezrzeszonych. I te siły wystarczają, aby pierwszy pakiet ustaw objętych planem Hausnera bezpiecznie przeszedł w tym tygodniu pierwsze sejmowe czytanie. Co wyjdzie z komisji, w jakim procencie ustawy uchwalone będą zgodne z projektami — a, to już temat na odrębne opowiadanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złoty winien zachować polityczną odporność