Złoty zyska w październiku

  • Marek Rogalski
opublikowano: 01-10-2012, 00:00

Trudno jednoznacznie ocenić, czy Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się obniżyć w najbliższą środę stopy procentowe o 25 pkt baz.

Obóz jastrzębi nadal wydaje się mocny i wniosek taki mógłby przejść tylko jednym decydującym głosem. Paradoksalnie to, czy stopy zostaną obcięte teraz, czy też dopiero w listopadzie, może nie mieć dla złotego większego znaczenia w perspektywie całego miesiąca. Nieoczekiwane poluzowanie polityki na Węgrzech (rynek coraz bardziej zaczyna obawiać się upolitycznienia tamtejszego banku centralnego), a także ostatnia zapowiedź Czechów, którzy nie wykluczyli interwencji w celu osłabienia korony, sprawiają, że Polska wyrasta na lidera regionu.

Dla inwestorów najważniejsza w tym miesiącu będzie Hiszpania. Niezależnie od krytyki, jaką można kierować pod adresem przyszłorocznego budżetu (główny zarzut dotyczy nierealistycznych prognoz gospodarczych), to jednak jest to dokument, który może stanowić punkt wyjścia do podjęcia negocjacji w temacie nowego pakietu pomocowego. Dotychczasowa taktyka premiera Mariano Rajoya, zakładająca jak najdłuższe zwodzenie rynków i własnych wyborców, może się nie sprawdzić. Ryzyko najpoważniejszego od kilkudziesięciu lat kryzysu politycznego (próby secesji podejmowane przez Katalonię), który może utrudnić reformę regionalnych budżetów, może sprawić, że Hiszpanie zdecydują się jednak poprosić wcześniej UE o pomoc finansową (może do tego dojść na spotkaniu Eurogrupy albo na szczycie Unii Europejskiej 18-19 października). To może w krótkim okresie wyraźnie poprawić nastroje na rynkach. W dłuższym niekoniecznie, gdyż stabilizacja rynku długu rozwiązuje tylko część hiszpańskich problemów.

Paliwem dla zwyżek na rynkach mogą okazać się informacje z Chin. Tamtejsze władze będą chciały za wszelką cenę ponownie ożywić gospodarkę przed zbliżającymi się wyborami — stąd tez można liczyć na większą aktywność banku centralnego i kolejne programy stymulacyjne. I nie ma znaczenia, że na dłuższą metę może to nie zdać egzaminu. Największym zagrożeniem może natomiast okazać się sytuacja w USA. Seria słabszych danych, w tym relatywnie niski wzrost gospodarczy w II kwartale w zestawieniu z ogromnym ryzykiem, jakim może okazać się dla gospodarki tzw. klif fiskalny w 2013 r., a także pojawiająca się dyskusja na temat skuteczności programów QE w wydaniu Fedu, może okazać się dość zabójczą mieszanką dla rynków. Miejmy nadzieję, że publikowane w najbliższą środę zapiski z ostatniego posiedzenia nasilą spekulacje o konieczności zwiększenia programu QE3, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Kalendarium

Poniedziałek

Strefa euro, Chiny, USA — finalne wartości indeksów PMI dla przemysłu

Reakcja rynku będzie silniejsza, jeżeli finalne wartości okażą się różne od wstępnych odczytów.

Środa

USA — raport ADP

Dane o zatrudnieniu opracowywane przez czołową firmę outsourcingową ADP często różnią się od tych podawanych przez instytucje państwowe.

USA — protokół z posiedzenia FOMC

Każda wypowiedź członków Komitetu Federalnego ds. Otwartego Rynku jest pilnie śledzona przez inwestorów.

Czwartek

Strefa euro — decyzja EBC

Dla inwestorów ważniejszaod samej decyzji będzie konferencja prasowa, w której weźmie udział Mario Draghi, szef Europejskiego Banku Centralnego.

Piątek

USA — raport z rynku pracy

Raport przygotowuje Bureau of Labor Statistics. Znaczny spadek zmiany zatrudnienia może wywołać obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy