Złoty zyskał, ale niepewność na rynku pozostaje nadal

Marek Nienałtowski, Krzysztof Rup
30-03-2004, 00:00

Początek poniedziałkowej sesji upłynął w nieco nerwowej atmosferze i przyniósł spadek złotego. Cena dolara wzrosła do 3,9315 zł, a euro do 4,7405 zł. Odchylenie naszej waluty od dawnego parytetu sięgnęło 2-2,1 proc. W piątek Leszek Miller zapowiedział, że poda się do dymisji 2 maja.

Rynek nerwowo oczekiwał na przedstawienie przez prezydenta nowego szefa rządu. Inwestorzy, tak jak w końcówce zeszłego tygodnia, zredukowali nieco zaangażowanie w złotych z powodu napiętej sytuacji na krajowej scenie politycznej. Obawiali się, że w takich warunkach spada szansa na realizację programu oszczędnościowego Jerzego Hausnera.

Potem jednak nastroje na rynku wyraźnie poprawiły się, a złoty odrobił straty. Dolar spadł do 3,8850 zł, a euro powróciło w okolice 4,71 (odchylenie około 1,3 proc.). To efekt przedstawienia przez prezydenta kandydatury Marka Belki. Krzysztof Janik, szef SLD, powiedział, że wierzy w poparcie swojej partii dla nowego premiera. Dodał też, że ministrowie Jerzy Hausner (gospodarka) i Andrzej Raczko (finanse) powinni zostać w rządzie. O kontynuacji programu Jerzego Hausnera mówił także sam Marek Belka. Atmosfery na rynku nie zdołał popsuć Janusz Wojciechowski, szef PSL, dla którego Belka jest nie do przyjęcia. O godz. 15,50 dolar wyceniany był na 3,8865 zł, a euro na 4,7255 zł (odchylenie+ 1,52 proc.)

Inwestorzy dobrze przyjęli kandydaturę Marka Belki. Niepewność jednak na rynku pozostaje nadal, powstrzymując ich przed większym zaangażowaniem w naszą walutę. Dlatego w najbliższym czasie należy spodziewać się stabilizacji złotego w okolicy poziomu 1,5-proc. odchylenia od dawnego parytetu po jego słabej stronie.

Pierwsze godziny poniedziałkowej sesji na rynku EUR/USD nie należały do udanych dla wspólnej waluty. Kurs euro zniżkował w czasie azjatyckiego handlu do poziomu 1,2050 USD, najniższego od początku grudnia. Do spadków przyczyniły się spekulacje o możliwej obniżce stóp procentowych przez ECB. Na rynku pojawiają się opinie, że taka decyzja może zostać podjęta już w czwartek. Z upływem czasu wspólna waluta odrabiała straty do 1,2170 USD.

Komisja Europejska w komentarzu do sytuacji gospodarczej w strefie euro oceniła, że w dłuższym terminie wzrost nie jest groźny, ale w krótszym martwi niski poziom konsumpcji Europejczyków. Z drugiej strony, europejski eksport może ucierpieć nie z powodu wysokich notowań wspólnej waluty, ale wahań światowego popytu. O godz. 15.50 euro wyceniane było na 1,2162 USD.

W najbliższych dniach notowania euro zależeć będą od czwartkowej decyzji ECB w sprawie stóp procentowych. Ważne będą też piątkowe dane o sytuacji na amerykańskim rynku pracy. Dlatego spodziewamy się dalszych wahań kursu EUR/USD w przedziale 1,2050-1,2460.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski, Krzysztof Rup

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złoty zyskał, ale niepewność na rynku pozostaje nadal