Złoty zyskuje w ślad za wzrostem EUR/USD

Marcin Kiepas, Admiral Markets Polska
opublikowano: 04-04-2013, 19:50

Rynkowy zwrot na EUR/USD, po tym jak w ciągu dnia para ta znalazła się na najniższym poziomie od listopada, stał się impulsem do korekcyjnego umocnienia złotego.

jutrzejsze dane z amerykańskiego rynku pracy zdecydują, czy w kolejnych dniach korekta ta będzie kontynuowana, czy też nie.

W czwartek złoty umocnił się do wszystkich głównych walut. Kurs USD/PLN, który jeszcze przed godziną 15:00 testował poziom 3,2834 zł (dolar ostatnio był tak drogi w połowie listopada), po rynkowym zwrocie na EUR/USD, spadł pod koniec aktywnego handlu do 3,2550 zł. Kurs EUR/PLN spadł z 4,1926 zł wczoraj na koniec dnia do 4,1844 zł. Szwajcarski frank potaniał natomiast z 3,4516 zł do 3,4424 zł. Na gruncie analizy technicznej dzisiejsza aprecjacja złotego nic nie zmienia. W dalszym ciągu ryzyko jego przeceny w kolejnych tygodniach jest większe niż znacznego umocnienia.

Losy dzisiejszej korekty ściśle są związane z publikowanymi w piątek danymi z amerykańskiego rynku pracy. Inwestorzy dowiedzą się na jakim poziomie w marcu ukształtowała się stopa bezrobocia (prognoza: 7,7%) oraz ile zostało stworzonych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym (prognoza: 200 tys.). Dane lepsze od prognoz, ale nie bardzo dobre, mogłyby poprawić nastroje na rynkach finansowych, stając się impulsem do umocnienia polskiej waluty. Słabe dane sprowokują odwrotną reakcję. Gdyby próbować oceniać jakie będą dane przez pryzmat środowego raportu ADP, czy dzisiejszych tygodniowych danych nt. wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, to trzeba się liczyć z wynikiem poniżej rynkowego konsensusu.

Dane z rynku pracy będą kluczowym wydarzeniem piątku, ale nie będą to jedyne publikacje w tym dniu. Inwestorzy poznają jeszcze lutowe wyniki handlu zagranicznego USA oraz raporty o zamówieniach w niemieckim przemyśle i sprzedaży detalicznej w strefie euro z tego samego miesiąca. Europejskie dane mogą mieć dla rynku walutowego o tyle duże znaczenie, że bardzo słabe odczyty przypomniałyby o słabości gospodarki strefy euro. Stąd już tylko krok do spadku EUR/USD i skorelowanego z tym osłabienia złotego.

O ile jeszcze końcówka pierwszego tygodnia kwietnia przyniesie pełne uzależnienie notowań polskiej waluty od wydarzeń na rynkach globalnych, to już w przyszłym tygodniu pierwszoplanową rolę odegra posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Rada ogłosi swą decyzję w  środę. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że będzie nią utrzymanie stóp na obecnych poziomach (referencyjna 3,25%). Istotne będzie jednak to, jak Rada odniesie się do obecnej, gorszej niż wielu zakładało, sytuacji gospodarczej. Od tego może zależeć, czy rynki będą czekały na jeszcze jedną obniżkę stóp, czy też całkowicie wykluczą taki scenariusz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kiepas, Admiral Markets Polska

Polecane