ZM Bumar Łabędy idą do prywatyzacji

Maria Trepińska
08-08-2001, 00:00

ZM Bumar Łabędy idą do prywatyzacji

Zarząd Zakładów Mechanicznych Bumar Łabędy przekonał wierzycieli do zawarcia sądowego postępowania układowego. Zobowiązania wysokości 24 mln zł zostały zredukowane o 40 proc. Spółka ma je uregulować w ciągu 5 lat. W lipcu firma doradcza Evip International rozpoczęła analizy prywatyzacyjne. Memorandum w tej sprawie powinno być gotowe w październiku.

Zarząd Zakładów Mechanicznych Bumar Łabędy, którymi od końca maja 2001 r. kieruje Zdzisław Wójcik, przygotował program restrukturyzacji przedsiębiorstwa. Jednym z jego elementów jest oddłużenie gliwickiej spółki. Pierwszy krok w tym kierunku już został zrobiony. ZMBŁ zawarły układ z wierzycielami.

Najpierw drobni

— 6 lipca 2001 r. uprawomocniło się zawarte 28 czerwca sądowe postępowanie układowe. Objęło ono kwotę 24 mln zł. Drobni wierzyciele — do 4 tys. zł, mają otrzymać pieniądze do 4 października 2001 r. Pozostałe zobowiązania — po 40-proc. redukcji — ZM Bumar Łabędy zamierzają spłacić w 20 kwartalnych ratach w ciągu 5 lat, począwszy od 30 marca 2002 r. — mówi Zdzisław Wójcik, prezes Zakładów Mechanicznych Bumar Łabędy.

Sfinalizowanie sprawy trwało kilka miesięcy, bowiem 6 listopada 2000 r. otwarto sądowe postępowanie układowe. Głównymi wierzycielami śląskiej spółki byli dostawcy oraz huty.

— Zawarcie układu otwiera dalszą drogę do restrukturyzacji zadłużenia spółki — dodaje Zdzisław Wójcik.

W związku z wysokością zobowiązań publicznoprawnych — z tytułu składek ZUS i podatku długi spółki sięgają około 135 mln zł — zarząd zamierza we wrześniu przygotować formalny wniosek do ministra gospodarki o przyznanie jednorazowej pomocy finansowej. Dokument ten musi być jednak wcześniej zaopiniowany m.in. przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Zdzisław Wójcik zamierza przeprowadzić także restrukturyzację majątkową firmy.

— Chcemy przekazać zbędny majątek na rzecz gminy w zamian za nie zapłacone podatki od nieruchomości, ale będzie to możliwe dopiero po zwolnieniu go z zabezpieczeń hipotecznych — tłumaczy prezes.

Plany kontraktowe

Zdaniem prezesa Wójcika, jest szansa na wyprowadzenie spółki z trudnej sytuacji.

— Widzimy ją w realizacji kontraktów, które ZM Bumar Łabędy zamierza uzyskać w ramach rządowego programu przebudowy i modernizacji technicznej sił zbrojnych RP w latach 2001-2006 — uważa Zdzisław Wójcik.

Gliwicka spółka liczy na zlecenia dotyczące kołowego transportera opancerzonego oraz dalszej modernizacji czołgów T-72.

— Wcześniej spodziewamy się podpisania dwóch kontraktów zagranicznych. Jednak ze względu na toczące się negocjacje nie mogę podać jeszcze szczegółów. Potencjalne wpływy dewizowe z tytułu ich realizacji są wielokrotnie wyższe od niezbędnych nam środków publicznych — podkreśla Zdzisław Wójcik.

Trzy miesiące

Na doradcę prywatyzacyjnego ministra skarbu w procesie prywatyzacji ZM Bumar Łabędy została wybrana 5 lipca 2001 r. spółka Evip International. Ma ona ponad trzy miesiące na przygotowanie memorandum prywatyzacyjnego oraz kierunku i strategii przekształceń własnościowych spółki w 100 proc. należącej do Skarbu Państwa.

Zdaniem prezesa Wójcika, firma zakończyła już proces zwolnień grupowych. W 2000 r. około 1 tys. osób odeszło z ZM Bumar Łabędy. W gliwickiej spółce pracuje dziś 2,9 tys. osób. Obecnie ZM Bumar Łabędy posiadają cztery wydzielone zakłady: konstrukcji spawanych, elementów tłocznych, montażu maszyn budowlanych i mechanicznych.

Po czterech miesiącach 2001 r. przychody firmy wynosiły 120,6 mln zł, a strata netto 19 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ZM Bumar Łabędy idą do prywatyzacji