Zmiana nastawienia RPP zależy w dużej mierze od kursu złotego

Polska Agencja Prasowa SA
19-01-2005, 13:31

Zmiana nastawienia w polityce pieniężnej będzie zależała w dużej mierze od kształtowania się kursu złotego - uważa Andrzej Sławiński z Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Sławiński obawia się dalszego umocnienia złotego, które może spowolnić tempo wzrostu gospodarczego.

Zmiana nastawienia w polityce pieniężnej będzie zależała w dużej mierze od kształtowania się kursu złotego - uważa Andrzej Sławiński z Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Sławiński obawia się dalszego umocnienia złotego, które może spowolnić tempo wzrostu gospodarczego.

"W dalszej perspektywie polityka pieniężna będzie zależała od presji popytowej w gospodarce. Szczególnie w sytuacji, w której słabłoby tempo wzrostu, a złoty się umacniał potrzebne byłoby dostosowanie polityki pieniężnej, by można było stabilizować średniookresową inflację na poziomie celu (2,5 proc. +/- 1 proc. - PAP)" - powiedział w środę PAP Sławiński.

Obecnie w polityce pieniężnej obowiązuje nastawienie restrykcyjne, co oznacza większe prawdopodobieństwo podwyżek niż obniżek stóp procentowych. Zdaniem ekonomistów, a także części członków RPP, bank centralny dokona zmiany nastawienia na neutralne ze względu na lepsze perspektywy inflacyjne i szybsze, niż to zakładano wcześniej, sprowadzenie inflacji do celu, czyli do 2,5 proc. z 4,4 proc., jaka była w grudniu 2004 roku. Sławiński podkreślił, że w 2004 r. złoty umocnił się najbardziej ze wszystkich walut, a wśród przyczyn aprecjacji złotego wymienił m.in. spadek wartości dolara do euro i różnicę wysokości stóp procentowych w Polsce i za granicą. Jego zdaniem, dalsze umocnienie złotego, choć przyspieszające obniżanie inflacji, mogłoby negatywnie odbić się na wzroście gospodarczym. "Gdyby w 2005 roku nadal trwał proces silnej aprecjacji złotego, mogłoby to spowolnić tempo wzrostu gospodarki; podobnie jak stało się to w latach 2000-2001" - wyjaśnił Sławiński.

Według niego, ryzyko polityczne związane z wyborami parlamentarnymi, nie powinno mieć dużego wpływu na rynek walutowy, jeśli rynki nie będą obawiały się o sytuację w budżecie. "Jeśli rynki będą przekonane, że z budżetem nie stanie się nic złego, to nie sądzę, by +ryzyko polityczne+ miało duży wpływ na kształtowanie się kursu złotego" - powiedział. "Dla perspektyw wejścia Polski do strefy euro duże znaczenie będzie miał budżet na 2006 r, który będzie przygotowywany przez następny rząd" - dodał Sławiński. Jego zdaniem, Polska musi się starać, aby nie wejść do ERM 2 z przeszacowanym kursem złotego. "Doświadczenia kilku krajów, m.in. Portugalii, mówią, że wejście do strefy euro z kursem przeszacowanym może być przyczyną spowolnienia wzrostu gospodarczego i problemów z budżetem" - wyjaśnił.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Zmiana nastawienia RPP zależy w dużej mierze od kursu złotego