Zmiany w gigancie pobudzają menedżerską wyobraźnię

Mirosław Konkel
opublikowano: 19-11-2008, 00:00

Analityczny umysł, kreatywność i entuzjazm zapewniły Krzysztofowi Kaczmarczykowi posadę głównego stratega Telekomunikacji Polskiej.

Analityczny umysł, kreatywność i entuzjazm zapewniły Krzysztofowi Kaczmarczykowi posadę głównego stratega Telekomunikacji Polskiej.

Krzysztof Kaczmarczyk zapewnia, że na pracy jego życie się nie kończy. Zależnie od pory roku — jeździ na nartach lub na rowerze górskim. Uwielbia dziką przyrodę. I — jak twierdzi — jest człowiekiem rodzinnym.

— Gdy wyjeżdżam służbowo na parę dni, szybko zaczynam tęsknić za żoną i 18-miesięczną córką Dominiką — podkreśla.

Sęk w tym, że na prywatność nie ma za dużo czasu. Niemal całkowicie pochłaniają go sprawy zawodowe. Szczególnie teraz, gdy z doradcy prezesa Telekomunikacji Polskiej (TP) przedzierzgnął się w dyrektora ds. strategii i rozwoju całej grupy.

Z socjalistycznym garbem

Kaczmarczyk wszystkie siły chce skoncentrować na dwóch sprawach. Pierwszą jest poprawa efektywności spółki. Drugą — stworzenie z gigantycznej, nadal nieco ociężałej struktury, sprawnego i innowacyjnego organizmu.

— Musimy wykorzystać całe nasze możliwości. A jest nimi, prócz profesjonalnej kadry, aż 9 mln klientów, którzy mają telefony stacjonarne i 14 mln użytkowników aparatów komórkowych —planuje dyrektor.

Cieszy się z dużej skali działania. Ale sen z powiek spędza mu przede wszystkim to, że TP nie zdołała jeszcze do końca zrzucić z siebie balastu minionej epoki. Kaczmarczyk podkreśla, że jest dobrej myśli. Zwłaszcza że — jak twierdzi — widzi determinację, z jaką zarząd zmienia wizerunek spółki. Docenia to, co udało się osiągnąć przez ostatnie lata. Choć przyznaje, że nie obyło się bez niepopularnych posunięć, np. redukcji zatrudnienia. Wynik? TP ma obecnie ponad 30 tys. pracowników, a jeszcze w 2002 r. było ich ponad dwa razy tyle.

Kalkulowanie na chłodno

Menedżer zdaje sobie sprawę, jaka odpowiedzialność wiąże się z nową funkcją. Będąc doradcą prezesa, sugerował, jaki kierunek działania jest słuszny. Podsuwał lub weryfikował pomysły. Oddzielał ziarna od plew — jak to określa. Teraz nie ogranicza się do roli suflera i cenzora, a jego rekomendacje są dla akcjonariuszy i zarządu podstawą działania. Czy przyniosą wielomilionowe zyski, czy kolosalne straty? To się okazuje zwykle po długim czasie.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— W telekomunikacji decyzje są kapitałochłonne, a działania — długofalowe. Trzeba więc precyzyjnie przewidzieć ich konsekwencje, czyli wszystko dokładnie wyliczyć — tłumaczy Kaczmarczyk.

Czy da sobie radę? Przemawia za tym jego kariera. Przez ostatnie dziewięć lat był analitykiem — najpierw w Deutsche Morgan Grenfell, a potem w DB Securities. W obu firmach specjalizował się w sektorze telekomunikacyjnym na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej. Ale — jak podkreśla — nawet najlepsze przygotowanie by nie pomogło, gdyby nie wsparcie zespołu. Takie grzeczności?

— Nie działam w pojedynkę, lecz ze wsparciem trzech dużych departamentów: analitycznego, kreatywnego i finansowego — wyjaśnia dyrektor.

Krzysztof Kaczmarczyk uważa, że korporacjami zarządza się trudniej niż mniejszymi firmami. Choćby dlatego, że procesy decyzyjne są w nich dłuższe, bo zaangażowane jest w nie wiele osób. Mimo to woli właśnie takie giganty jak TP. Przede wszystkim ze względu na ich możliwości i rozmach działania.

— Gdy duża spółka się rozpędzi, mała firma, nawet zwinna, zdaje się przy niej ledwie truchtać — śmieje się specjalista.

Korporacyjna machina go nie przeraża. Raczej — wyzwala adrenalinę.

— Ogarnięcie wszystkich elementów skomplikowanej struktury — to dopiero wyzwanie godne ambitnego menedżera! — stwierdza Krzysztof Kaczmarczyk.

10 listopada

Krzysztof Kaczmarczyk zajął się budową strategii Grupy TP.

Zmiana warty

Poprzednim dyrektorem pionu strategii i rozwoju Grupy TP była Kornelia Mathea. Menedżerka opuszcza firmę po siedmiu latach pracy. Nadzorowała w niej m.in. przygotowanie długoterminowego planu finansowego Next^2 i monitoring najważniejszych projektów i inicjatyw — Next. Obecnie rozważa podjęcie pracy we France Telecom, który jest większościowym akcjonariuszem TP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane