ZMIANY W ŻYWCU JUŻ OSIĄGNĘŁY PÓŁMETEK

Paweł Mazur
26-10-2000, 00:00

ZMIANY W ŻYWCU JUŻ OSIĄGNĘŁY PÓŁMETEK

Piwna grupa skończy w tym roku budowę zintegrowanej sieci dystrybucji

CZAS NA ZMIANY: Grupa Żywiec, której prezesem jest Alle Ypma, jest na półmetku restrukturyzacji. Nie jest wykluczone, że w ramach oszczędności spółka zredukuje jeszcze zatrudnienie. fot. Borys Skrzyński

Grupa Żywiec znajduje się w połowie procesu restrukturyzacji. Zarząd spółki rozważa zamknięcie mniejszego browaru, kończy budowę zintegrowanej sieci dystrybucji i nie wyklucza kolejnych zwolnień.

Grupa Żywiec, która od początku roku traciła udziały w rynku piwnym, jest już w połowie procesu restrukturyzacji. Jego efektem ma być obniżenie kosztów i umocnienie się na pozycji zdecydowanego lidera na polskim rynku piwnym. Jednym z elementów zmian jest redukcja zatrudnienia. W tym roku zwolniono 385 osób, co kosztowało spółkę — jak się szacuje — około 20 mln zł, wypłaconych z tytułu odpraw. Można przypuszczać, że w przyszłym roku dojdzie do kolejnej redukcji zatrudnienia.

— 2001 rok będzie kontynuacją działań, które mają obniżyć koszty. Mamy duży wolumen produktów, ale na rynku nie jesteśmy jeszcze konkurencyjni pod względem kosztów. Możemy osiągnąć większą wydajność. Wszelkie sprawy dotyczące ewentualnych zwolnień będziemy konsultowali z załogą i związkami zawodowymi, które działają w grupie — mówi Alle Ypma, prezes zarządu Grupy Żywiec.

Prezes nie chciał ujawnić, kiedy i jaka będzie skala możliwych zwolnień.

Mali nie mają szans

Nie jest też wykluczone, że w przyszłym roku dojdzie do zamknięcia jednego z mniejszych browarów wchodzących w skład Grupy Żywiec.

— Nie podjęliśmy jeszcze żadnej decyzji. Na pewno nie zamkniemy Cieszyna. Przyglądamy się pozycji Łańcuta. Moim zdaniem, browar tej wielkości nie ma przyszłości na rynku — twierdzi prezes Ypma.

Firma restrukturyzuje intensywnie sieć dystrybucji. Do tej pory działały cztery niezależne systemy dystrybucyjne: Żywca, Warki, Leżajska i EB. Taka sytuacja powodowała, że ich zasięg działania często się pokrywał i niepotrzebnie dublował.

Do końca tego roku zarząd chce więc stworzyć nowy zintegrowany system dystrybucyjny, oparty na 13 spółkach Żywca. Część z niezależnych dotąd podmiotów zostanie włączona do struktur giełdowej firmy, jak np. spółka Rapid, którą grupa zakupiła. Pozostali dystrybutorzy, którzy formalnie nie zostaną inkorporowani do grupy, będą nadal współpracowali z firmą na zasadach preferencyjnych. Plan restrukturyzacji dystrybucji zrealizowano dotychczas w ponad 60 proc. Obecnie nowe struktury obejmują swoim zasięgiem około 60 proc. terytorium Polski. Projekt zmian w dystrybucji zostanie zamknięty do końca roku.

Połowa zmian

— Restrukturyzację na różnych poziomach realizujemy od półtora roku i jesteśmy w połowie drogi. Jestem przekonany, że zmierzamy we właściwym kierunku — ucina wszelkie spekulacje Alle Ypma.

Firma realizuje od czerwca tego roku projekt zmiany opakowań (nowe skrzynki i butelki, które zastąpią typ Euro). Proces zmiany rodzaju konfekcjonowania obejmie około 3 mln hl produkowanego piwa i ma się zakończyć również do końca tego roku. Kosztem kolejnych kilkudziesięciu milionów złotych zmodernizowano też browar w Warce. Za te pieniądze uruchomiono linię do rozlewu butelek i puszek oraz dostawiono kilka tankofermentorów.

Nie najlepszy budżet Żywca powinny podreperować wyemitowane akcje i krótkoterminowe obligacje. Część wpływów z emisji (ogółem około 500 mln zł) firma przeznaczy na redukcję długów (które były efektem przejęcia w 1998 roku zadłużonej spółki Brewpole) oraz zasilenie kapitału obrotowego. W ramach restrukturyzacji na początku 2001 roku dojdzie prawdopodobnie do połączenia EB i Warki, a później dołączy do nich Leżajsk.

Odnowić EB

Grupa chce też przywrócić pozycję rynkową EB — marki, wobec której — zdaniem analityków — była prowadzona w przeszłości niespójna polityka. W maju rozpoczęto kampanię reklamowę EB, której koszt oszacować można na kilkadziesiąt milionów złotych.

— Wierzymy, że nasze intensywne działania doprowadzą do odzyskania pozycji tej marki na rynku — podkreśla Alle Ypma.

Jednak ten rok dla Grupy Żywiec nie należy do udanych. W 1999 roku jej udział w rynku wynosił 37 proc., a po dziewięciu miesiącach tego roku zmniejszył się do prawie 31 proc. Jednak na koniec roku wyniki powinny się poprawić. W 1999 roku browary wchodzące w skład grupy sprzedały prawie 8,6 mln hektolitrów piwa. W tym roku sprzedaż spółki będzie mniejsza przynajmniej o kilkaset tysięcy hektolitrów złotego trunku.

OKIEM EKSPERTA

Wyniki przedstawione przez Grupę Żywiec w ostatnim raporcie kwartalnym nie zachwycają. Co prawda ich szczegółowego podsumowania można będzie dokonać po podaniu wyników skonsolidowanych Grupy Żywiec, jednak nadal widać, że spółka traci rynek, a na efekty działań restrukturyzacyjnych przyjdzie jeszcze trochę poczekać. Jak zapowiada zarząd spółki, będą one widoczne już w 2001 roku, ale ciągle pozostaje pytanie, jak będzie wyglądać sytuacja konkurentów w tym samym okresie. Rywale systematycznie zabierają rynek Grupie Żywiec. Obecnie najważniejszą kwestią realizowanego programu restrukturyzacji jest odbudowa marki EB w świadomości konsumentów. Mimo zmasowanej kampanii reklamowej efekty są nadal mizerne. Nie należy jednak spodziewać się utraty pozycji lidera przez Grupę Żywiec.

Małgorzata Wąsowska-Chęć analityk PBK Asset Management

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Mazur

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / ZMIANY W ŻYWCU JUŻ OSIĄGNĘŁY PÓŁMETEK