Znak Solidarności jedną z najlepiej rozpoznawanych na świecie marek

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 21-12-2005, 20:42

Są na świecie osoby, które nie wiedzą, gdzie leży Polska, lecz za to jednym tchem wymieniają Lecha Wałęsę i Solidarność jako znaki, które kojarzą im się z naszym krajem. Eksperci od reklamy podkreślają, że znak Solidarności jest jedną z najlepiej rozpoznawanych na świecie marek.

Są na świecie osoby, które nie wiedzą, gdzie leży Polska, lecz za to jednym tchem wymieniają Lecha Wałęsę i Solidarność jako znaki, które kojarzą im się z naszym krajem. Eksperci od reklamy podkreślają, że znak Solidarności jest jedną z najlepiej rozpoznawanych na świecie marek.

Nina Kowalewska z Programu Superbrands uważa, że możemy go wykorzystać do promocji naszego kraju. Nie mamy bowiem żadnej Nokii, nawet agrafki, za to romantyczna legenda związana z Solidarnością jest bardzo nośna, tłumaczyła ekspert.

Władysław Serwatowski z Instytutu Adama Mickiewicza podkreślił, że znak "Solidarność" może być złotodajną marką, bo jest znakiem rozpoznawczym, łączy wartości nazwiska, historii i kompozycji plastycznej. Podkreślił, że w badaniach na świecie trzy znaki kojarzą się z XX wiekiem: swastyka, Coca-Cola i Solidarność.

Problem tylko w tym, na co zwróciła uwagę Nina Kowalewska, że znak Solidarności przez ostatnie lata stracił na znaczeniu. Kojarzy się przede wszystkim z opozycją i sprzeciwem i trudno znaleźć dla niego miejsce w czasach porewolucyjnych.

Co zrobić, by znak Solidarności ożywić? Euroedeputowany Janusz Lewandowski radzi, byśmy używali go nie do robienia interesów, a do przyciągania ludzi do naszego kraju. Nie jest to bowiem czynnik wpływający na decyzje o inwestycji, tłumaczył Lewandowski. Doskonale nadaje się za to do budzenia sympatii, a zanim ktoś w Polsce zainwestuje, czy do nas przyjedzie w celach turystycznych, musi nas polubić.

Z kolei Władysław Serwatowski uważa, że znak Solidarności doskonale by się prezentował na firmowych papierach. Na całym świecie od razu byłoby wiadomo, skąd takie urzędowe pismo przyszło. Władysław SerwatowskiZnakiem Solidarności rozporządza związek zawodowy. Michał Kozicki z komisji krajowej NSZZ Solidarność powiedział, że miesięcznie napływa do nich kilka wniosków o wsparcie - firmowym znakiem - różnych przedsięwzięć. Zwykle związkowcy prośby rozpatrują pozytywnie, choć starają się marki za często nie wykorzystywać. O komercyjnym aspekcie znaku nie myślą. Nie wykluczają jednak produkcji firmowych koszulek.

Janusz Lewandowski podkreślił, że hasło Solidarność można wykorzystywać w dyskusjach na przykład w Parlamencie Europejskim. Podczas debaty budżetowej wielokrotnie powtarzaliśmy, że Wspólnota została zbudowana na zasadzie solidarności, a my - dzięki Solidarności - żyjemy w wolnym kraju.

Dyskusję na temat znaku Solidarność zorganizował Instytut Lecha Wałęsy razem z Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane