Znowu będzie robota w TSL

Dorota Czerwińska
19-03-2010, 00:00

Wielu menedżerów średniego i wyższego szczebla zajmujących się

logistyką próbuje na nowo odnaleźć swoje miejsce na rynku pracy.

Spowolnienie gospodarcze odcisnęło wyraźne piętno na branży transportowo-spedycyjno-logistycznej. Zdaniem Adama Brzozowskiego, business unit managera HRK Logistics Purchasing, branżę tę można umieścić na liście najbardziej poszkodowanych kryzysem.

— Ubiegły rok był naznaczony ponad 400 bankructwami firm transportowych, masowym pozbywaniem się flot samochodowych, często w większości wyleasingowanych, ogromnym zastojem w rozwoju powierzchni magazynowych — przede wszystkim spekulacyjnych, czyli przeznaczonych pod wynajem, a nie budowanych pod konkretne zamówienie operatora logistycznego — wylicza Adam Brzozowski.

Aż do połowy 2009 r. nawet najwięksi operatorzy logistyczni zwalniali sporo ludzi, w tym kadrę menedżerską.

— Branża logistyczna jest odzwierciedleniem sytuacji gospodarczej. Spadek zamówień jaki wiele firm z branży TSL odnotowano w ostatnich miesiącach spowodował zmniejszenie skali operacji logistycznych, co z kolei zmusiło wiele firm do optymalizacji kosztów zatrudnienia. Wiele firm przeprowadziło restrukturyzację zatrudnienia w postaci likwidacji stanowisk i rozdzielania zadań pomiędzy pozostających w przedsiębiorstwie pracowników — komentuje Iwona Sączawa, konsultantka z firmy doradztwa personalnego Hays Poland, specjalizująca się w rekrutacji pracowników do działu logistyki.

Dobro deficytowe

Zdaniem Tomasza Burasia, prezesa DHL Express, jedną z odpowiedzi na wyzwania rynkowe w 2009 r. był większy nacisk na rozwój wewnętrzny. Podobnie jak wiele firm na rynku DHL Express ograniczył rekrutacje zewnętrzne do minimum, stawiając przede wszystkim na rozwój kadr.

— Stworzyliśmy grupy pracowników kierowane przez zespół menedżerów zarządzających zmianami. Wiele osób prowadziło i uczestniczyło w projektach biznesowych, dostosowując ofertę i optymalizując procesy operacyjne do nowych realiów rynkowych, innych oczekiwań klientów, niezbędnego poziomu produktywności i kosztów. Wprowadzane przedsięwzięcia dotyczyły też zaangażowania pracowników, rozwoju ich umiejętności menedżerskich i przywódczych oraz wprowadzania zmian tworzących udogodnienia w codziennej pracy — wymienia Tomasz Buraś.

Również Juliusz Skurewicz, prezes Hellmann Worldwide Logistics Polska przyznaje, że w 2009 r. rynek pracy był bardziej przyjazny dla pracodawcy, a pracowników zmuszał do samorozwoju, poznawania nowych dziedzin, zarządzania swoją wiedzą i kompetencjami w taki sposób, by sprostać oczekiwaniom i rynku, i pracodawcy.

— Zmiana na rynku pracy w branży TSL była bardziej ilościowa niż jakościowa. Praca stała się dobrem deficytowym i bardziej cenionym — dotyczy to zarówno stanowisk menadżerskich, jak i pracowników operacyjnych. Przy rekrutacjach zewnętrznych na stanowiska każdego szczebla wzrosła liczba kandydatów szukających pracy, ale poziom ich kompetencji i wiedzy merytorycznej pozostał taki sam. Kluczem jest więc nadal poprawna rekrutacja, oparta o wartości firmy i oczekiwane kompetencje, oraz rozwój pracowników w firmie — twierdzi Tomasz Buraś.

Za dużo, za mało

Wraz ze znacznym spadkiem liczby frachtów, szczególnie drogowych, bardzo spadło zapotrzebowanie na kierowców.

— W podobnym stopniu spadło zapotrzebowanie na pracowników magazynowych, co dla obu tych grup mogło być tym bardziej dotkliwe, że jeszcze dwa lata temu byli najbardziej poszukiwanymi pracownikami, a ich rekrutacja nastręczała firmom najwięcej problemów. Obecnie przedstawiciele obu tych grup muszą bardzo intensywnie szukać zleceń lub możliwości współpracy, gdy jeszcze dwa lata temu mieli komfort wybierania sobie pracodawców. Ostatnie pół roku to również okres wielu zmian na stanowiskach menedżerskich, średniego i wyższego szczebla — zauważa Adam Brzozowski.

Natomiast najczęściej poszukiwanymi specjalistami są dziś spedytorzy i przedstawiciele handlowi, choć zapotrzebowanie na nowe rekrutacje na te stanowiska jest mniejsza niż jeszcze dwa lata temu.

Gorszy rynek, gorsze pensje

Dorota Czekała, główny specjalista HR z Hellmann Worldwide Logistics Polska podkreśla, że zmiany na rynku pracy w branży spowodowały brak nacisku na podwyżki płac, powszechne w latach 2007 i 2008, gdy kandydaci mogli przebierać w ofertach pracy, a to przekładało się na wzrost wynagrodzeń.

— Dziś na ogłoszenie z branży logistycznej odpowiadają setki kandydatów. Osoby długo pozostające bez pracy znacznie obniżyły swoje oczekiwania finansowe, nawet o 20 — 30 proc. Kandydaci są też bardziej elastyczni w kwestii relokacji. Osoby zatrudnione w firmach o stabilnej pozycji z dużą ostrożnością podchodzą jednak do zmiany pracodawcy, dlatego też dużo trudniej jest ich zmotywować do zmiany — mówi Iwona Sączawa.

Adam Brzozowski dodaje, że w branży TSL wraz ze spadkiem obrotów firm zmniejszyły się, poprzez redukcję części zmiennej, wynagrodzenia osób mniej lub bardziej bezpośrednio zaangażowanych w pozyskiwanie i obsługę biznesu, czyli handlowców, spedytorów, dyrektorów operacyjnych, dyrektorów sprzedaży itp. W przypadku specjalistów i menedżerów logistyki w firmach handlowych wynagrodzenia niezbyt się zmieniły.

Początek roku przyniósł niewielki wzrost liczby ofert pracy w TSL i do wewnętrznych działów logistyki.

— Firmy przystosowują się do zmian zachodzących w gospodarce i aby zwiększyć swoją przewagę konkurencyjną, starają się pozyskać wartościowych kandydatów z bezpośredniej konkurencji, którzy są obecnie dostępni na rynku. Jest to dobry moment, aby włączyć do swojej struktury doświadczonych, zmotywowanych kandydatów, których oczekiwania finansowe są teraz dużo niższe. Około 70 proc. ofert pracy skierowanych jest teraz do menedżerów, pozostałe do specjalistów. Kilka miesięcy temu pozycje kierownicze jako wysoko budżetowe, były w pierwszej kolejności redukowane, obecnie obserwujemy jednak odwrotną sytuację — mówi Iwona Sączawa. Firmy chcą pozyskać dobrych menedżerów, którzy poprzez wiele zmian przyczynią się do oszczędności w obszarze logistyki, co ma przełożenie na wyniki całej organizacji — dodaje Sączawa. l

Dorota Czerwińska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Znowu będzie robota w TSL