Żółte beczki symbolizujące odpady radioaktywne przed Kancelarią Premiera

PAP
opublikowano: 10-03-2012, 14:31

Żółte beczki symbolizujące odpady radioaktywne przynieśli w sobotę przed Kancelarię Premiera działacze Zielonych 2004 w ramach akcji "Nie chcemy atomu w naszym domu" w pierwszą rocznicę katastrofy w japońskiej elektrowni jądrowej w Fukushimie.

Współprzewodniczący Zielonych 2004 Radosław Gawlik i Agnieszka Grzybek oraz inni działacze ugrupowania przekonywali, że rozwój energetyki jądrowej w Polsce jest złym pomysłem. Ubrani w białe kombinezony i w białych maskach przeciwpyłowych na twarzach ustawili przed Kancelarią symboliczne składowisko odpadów radioaktywnych. Przekazali też list otwarty do premiera przeciw energetyce atomowej w Polsce. W akcji uczestniczyło ok. 20 osób.

Na przyniesionych przed siedzibę premiera transparentach umieszczono napisy: "Zapraszamy do SPA w Gąskach wycieczka do Fukushimy gratis", "Last minute. Wczasy radioaktywne - Gąski, Kopań, Żarnowiec, Lubiatowo", w nawiązaniu do rozpatrywanych lokalizacji elektrowni jądrowych w Polsce.

Na innych transparentach napisano: "Ciesz się życiem, odpoczywaj w cieniu reaktora atomowego", "Kąpiele w basenie z odpadami radioaktywnymi! Odzyskasz promienną młodość"; "Hotel +Pod Reaktorem" to udany urlop!!! Promienne plaże!".

Gawlik w rozmowie z dziennikarzami nawiązał do zawetowania przez Polskę w piątek

propozycji ws. obniżania emisji CO2 do 2050 r. Według Gawlika nasz kraj trwa przy starych rozwiązaniach, podczas gdy inne kraje myślą w nowoczesny sposób - o efektywności energetycznej, oszczędzania energii, odnawialnych źródeł wytwarzania. "To nie jest dobra sytuacja dla Polski, gdy po raz drugi samotnie wetujemy politykę klimatyczną, na której bardzo zależy dużym krajom UE" - powiedział b.wiceminister środowiska.

"To nie musi się stać od razu, ale rozmawiajmy z UE o tym, że mamy problem - gospodarkę oparta na węglu. Niech to będzie plan na 40-50 lat, ale niech będzie, niech będzie rozmowa na ten temat" - przekonywał. "Mam wrażenie, że mówimy teraz +nie, bo nie+, również nikt na zewnątrz tego nie rozumie" - dodał.

"Rząd wspiera duże węglowe koncerny energetyczne. Tu w tym budynku (kancelarii premiera) rządzi Polska Grupa Energetyczna i inne duże koncerny energetyczne. Taka jest prawda" - powiedział Gawlik.

W liście otwartym przekazanym w sobotę do kancelarii Zieloni 2004 podkreślili, że energia atomowa jest niebezpieczna, droga i niepotrzebna. Zwrócili się do premiera o wycofanie się z zamiaru budowy elektrowni atomowych w Polsce.

"Technologia jądrowa jest jednym z najdroższych, nieopłacalnych ekonomicznie sposobów produkcji energii, ale też jednym z niebezpieczniejszych. Wbrew argumentom podnoszonym przez zwolenników energetyki jądrowej elektrownie atomowe nie są wcale bardziej bezpieczne" - podkreślają Zieloni w liście.

"Widoczna bezradność operatora TEPCO w Fukushimie i rządu japońskiego dowodzi po raz kolejny, że człowiek potrafi budować elektrownie jądrowe, ale nie jest w stanie ich całkowicie kontrolować." - przekonują Zieloni. Przypominają, że koszt tej katastrofy japoński rząd oszacował na 74 mld dol., a demontaż i neutralizacja elektrowni potrwa nawet 40 lat.

W ocenie Zielonych technologia atomowa nie da taniego prądu. "Rzeczywiste koszty tej energetyki czynią z niej najdroższe i najbardziej niepewne ekonomicznie rozwiązanie energetyczne. W żadnym kraju, gdzie zostały wybudowane elektrownie atomowe, ten rodzaj energii nie finansował się sam, ani przez firmy prywatne. Wszędzie na etapie budowy lub zagospodarowania i składowania odpadów, a już zwłaszcza podczas równie kosztownej rozbiórki i dekontaminacji elektrowni zawsze angażowane były środki publiczne" - podkreślają.

Polska ma inne możliwości zapewnienia dostaw energii - przypomina partia. Alternatywą wobec energetyki atomowej jest zainwestowanie środków w modernizację systemu energetycznego, podwyższenie efektywności energetycznej oraz przeznaczenie ich na rozwój energetyki z odnawialnych źródeł.

Grzybek poinformowała, że list odebrał jeden z pracowników kancelarii i zobowiązał sie go przekazać premierowi w poniedziałek.

Przed rokiem - 11 marca 2001 r. - w wyniku trzęsienia ziemi i tsunami w japońskiej Fukushimie doszło do najpoważniejszej na świecie od lat katastrofy dwóch reaktorów w elektrowni Fukushima. Efektem było m.in. skażenie promieniotwórcze i ewakuacja ludzi wokół elektrowni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane