Czytasz dzięki

Żółw pustynny, który lubi jazz i jazdę samochodem

  • DI
opublikowano: 17-08-2020, 22:00

U nowojorskiej pastor Terry Troia zadomowił się żółw.

Żółw pustynny, którego opiekunka nazwała Harry Houdini (tak nazywał się jeden z najsłynniejszych iluzjonistów na świecie, specjalista od ucieczek i pokazów akrobacji), waży obecnie 77 kg. Gady te żyją zazwyczaj na południu Sahary, ten trafił jednak do nowojorskiej dzielnicy Staten Island.

Jako pastor szefowa ośrodka pomocy dla bezdomnych Project Hospitality, świadcząca także usługi żywieniowe i wspierająca imigrantów, jest dobrze znana w dzielnicy. Dziewięć lat temu, jadąc samochodem, znalazła żółwia na ulicy. Ważył wówczas 5 kg. Pytała okolicznych mieszkańców, czy im nie zginął, ale nikt się nie przyznał. Nie chciały go też ogrody, więc wzięła go do domu.

— Nikt nie był nim zainteresowany i tak zostaliśmy razem. Był bezdomny. Jest nielegalnym imigrantem. Nie wie, z jakiego kraju pochodzi. Harry ogląda telewizję i słucha muzyki jazzowej, a nie wędruje 160 km po pustyni — powiedziała Terry Troja, dodając, że żółw nawilża się kąpielami w wannie, zjada belę siana miesięcznie i wbrew obiegowym opiniom porusza się dość szybko.

Harry uwielbia jeździć samochodem, lecz w miarę gdy rośnie, staje się to coraz trudniejsze. Opiekunka pozwalała mu jeździć na siedzeniu obok kierowcy aż do incydentu, gdy drążek skrzyni biegów wszedł między jego pancerz a skórę. Musiała się zatrzymać i prosić o pomoc, aby go oswobodzić. Żółw pustynny to trzeci pod względem wielkości gatunek żółwi na świecie.

Nie są one jeszcze zagrożone wyginięciem, lecz narażone na utratę siedlisk w Afryce, kwitnie nimi także nielegalny handel jako zwierzętami domowymi. Żółwie pustynne mogą dożyć 100 lat, Harry ma teraz około 20. Terry Troia spodziewa się, że ją przeżyje. Ma nadzieję, że w końcu znajdzie mu dom, w którym będzie mógł innym zapewnić spokój, radość i równowagę duchową, jakie teraz daje jej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane