ZUE jest tańsze od konkurentów

Kamil Zatoński
opublikowano: 14-09-2010, 00:00

Wczoraj zakończyła się budowa księgi popytu na akcje ZUE, krakowskiej grupy, zajmującej się kompleksową budową i modernizacją linii tramwajowych, a po niedawnym przejęciu PRK Kraków także kolejowych. Wczoraj późnym wieczorem miała być także ujawniona cena emisyjna oraz liczba akcji oferowanych w poszczególnych transzach. Od dziś do czwartku DI BRE Banku przyjmować będzie zapisy od inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Debiut na GPW wstępnie planowany jest na koniec września.

Cena maksymalna została ustalona na 16 zł, co daje wycenę całej firmy (po emisji) na 352 mln zł. To dwa razy mniej, niż wynosi kapitalizacja Trakcji Polskiej, jedynej spółki z GPW o profilu działalności zbliżonym do ZUE. Trakcja nie może zaliczyć ostatniego okresu do udanych (wyniki spółki nie są najlepsze i w najbliższych kwartałach to się raczej nie zmieni), a segment infrastruktury kolejowej nie jest już postrzegany jako żyła złota, jak choćby dwa lata temu. Wszystko przez problemy organizacyjne i opieszałość w prowadzeniu przetargów przez monopolistę na tym rynku — PKP PLK. ZUE ma jednak nad Trakcją przewagę — przychody tej spółki są zdywersyfikowane. W 2009 r. (uwzględniając już przejęcie PRK) sprzedaż przyszłego debiutanta rozkładała się mniej więcej po połowie między budowę i remonty linii tramwajowych (a więc finansowanych z m.in. środków samorządowych, kontrakty te mają też przeciętnie wyższą rentowność, bo mniejsza jest konkurencja) i kolejowych (gdzie konkurencja jest większa, a zleceniodawca jeden — PKP PLK).

W 2009 r. grupa ZUE (po uwzględnieniu wyników PRK Kraków) miała 360 mln zł przychodów, 31 mln zł zysku EBITDA i 10,75 mln zł zysku netto. Prognoza na ten rok zakłada wzrost przychodów do 415,8 mln zł (+15,5 proc.), 34,7 mln zł zysku EBITDA i zysk netto 17,7 mln zł (+65 proc.). Plan na 2011 r. to przychody równe 460 mln zł (+10,7 proc.), EBITDA 49,1 mln zł i czysty zysk wysokości 30,6 mln zł (+73 proc.). Przy takich założeniach spółka jest wyceniana ze wskaźnikiem cena do zysku 15,8 (na 2010 r.) i 11,5 (na 2011 r.). EV/EBITDA to odpowiednio 7,9 i 5,6, co w sumie daje średnio 20 proc. dyskonta względem Trakcji Polskiej. Przeciętne dyskonto względem dużych spółek budowlanych z GPW jest mniejsze i wynosi 11 proc. Premia ta będzie oczywiście tym większa, im bardziej cena emisyjna będzie odbiegać od maksymalnej.

Pieniądze z emisji krakowska firma przeznaczy na spłatę części kredytu inwestycyjnego, zaciągniętego na przejęcie PRK. Znacząco obniży to koszty finansowe. Ponad 30 mln zł pójdzie na zakup aktywów trwałych, w tym maszyn, a reszta na kapitał obrotowy. Według stanu na koniec maja spółka miała w portfelu zamówienia na ten rok wysokości 400 mln zł i 130 mln zł, które przypadają już na 2011 r. Z kolejnymi nie powinno być problemu ze względu na plany budowy nowych odcinków linii tramwajowych (np. w Warszawie na Tarchomin, w Krakowie tzw. szybki tramwaj) i modernizację linii już istniejących. Do tego dochodzą plany inwestycyjne i remontowe PKP PLK. Obecna wartość przetargów to około 4,5 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy