Żuraw, czyli symbol Gdańska

Bartłomiej Rabij
opublikowano: 12-03-2008, 00:00

Można go zobaczyć w podręcznikach historii, albumach. To jedna z najsłynniejszych budowli w Polsce.

Można go zobaczyć w podręcznikach historii, albumach. To jedna z najsłynniejszych budowli w Polsce.

XV-wiecznego żurawia portowego, stojącego między pylonami gdańskiej Bramy Szerokiej, widział chyba każdy mieszkaniec Polski. Już w zapiskach z 1367 r. wspomina się drewniany dźwig u wrót Bramy Szerokiej. Ów dźwig spłonął jednak pod koniec czternastego stulecia, a postawiony w jego miejsce Żuraw wyglądał dokładnie tak jak ten, który dziś możemy oglądać nad Motławą. Taki sam, ale nie całkiem ten sam, bo trzeba pamiętać, że podczas wyzwalania Gdańska przez Armię Czerwoną, Sowieci zrównali z ziemią ociekające bogactwem i pełne wspaniałych zabytków Stare Miasto.

Dźwig zbudowano w latach 1442-44. Po niemiecku znany był jako Krantor i uchodził za jeden z najciekawszych pomysłów inżynierskich stosowanych w ówczesnym przemyśle. Miał też charakter obronny. Składał się z dwóch murowanych baszt, między którymi zainstalowano drewniany mechanizm wyciągowy. Urządzenie przeładunkowe składało się z dwóch par drewnianych bębnów, które wprawiali w ruch drepczący wewnątrz nich robotnicy portowi. Dźwig służył do stawiania masztów i przeładunku towarów, był także jednocześnie bramą miejską. Urządzenie mogło podnieść cztery tony na wysokość 11 metrów.

Żuraw pozostawał własnością miasta, a jego administratorem był mistrz dźwigowy. W XVI wieku Krantor był spichlerzem, ale trzy wieki później wykorzystano go jako obiekt mieszkalny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Rabij

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy