ZUS hamuje reformę

Katarzyna Ostrowska
29-09-2000, 00:00

ZUS hamuje reformę

Zmiana systemu zabezpieczenia społecznego

WIRTUALNE KONTA: Zdaniem Lesława Gajka, prezesa ZUS, fakt, że konta ubezpieczonych powstaną dopiero w 2001 roku, to wynik zbyt późno rozpoczętych prac nad tym projektem. fot. GK

Największym rozczarowaniem reformy zabezpieczenia społecznego, która weszła w życie 1 stycznia 1999 roku, wciąż pozostaje ZUS. Gdyby przesyłał 90 proc. składek klientów do funduszy emerytalnych, inne problemy związane z reformą byłyby mniej znaczące.

Temat ZUS powrócił ostatnio znów na łamy prasy. Związane to było ze złożeniem przez Ewę Lewicką, pełnomocnika rządu ds. reformy zabezpieczenia społecznego, doniesienia do prokuratury na prezesa NIK, który powiedział, że to ona jest odpowiedzialna na sytuację w ZUS. Wypowiedź prezesa NIK pojawiła się po tym, jak nie wpuszczono kontrolerów izby na teren Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

Winnych brak...

Sprawa ostatecznie została załatwiona polubownie, ale problem ZUS pozostał. Poza tym wyszły na jaw kolejne trudności. Okazuje się, że dopiero w 2001 roku, a nie w marcu tego roku — jak planowano, ubezpieczeni poznają stan swoich kont. Powodem jest m.in. brak informatycznego programu księgowania.

Popełniono wiele błędów związanych z przygotowaniem ZUS do reformy, a ci, którzy byli z nią związani, zrzucają winę na kolejne osoby. Winnego nieprzygotowania ZUS do reformy nie ma nadal.

W latach 90. większość państwowych instytucji została przystosowana do warunków rynkowych. ZUS jednak do nich nie należał, mimo że od początku było wiadomo, iż wymaga reformy, bo inaczej system zbankrutuje. W zakładzie nie było żadnego systemu komunikacji wewnętrznej. ZUS trzeba było zacząć zmieniać 3-4 lata przed reformą. Tak robi to obecnie Słowacja czy Macedonia, gdzie jeszcze przed startem reformy powstały już konta ubezpieczonych.

...problem pozostał

W kuluarach mówi się, że Anna Bańkowska, była prezes ZUS, podpisując kontrakt z Prokomem zignorowała założenia reformy. Na jej miejsce przyszedł Stanisław Alot, który przez cały czas swojego urzędowania powtarzał z uśmiechem, że wszystko jest OK. A już na pewno nie trzeba opóźniać startu reformy. I to był zapewne błąd. Start OFE zaczął się później o 3 miesiące, a z ZUS nie wypłynął żaden sygnał, że może on sobie nie dać rady.

Kolejny prezes, Lesław Gajek, z niemałym zaangażowaniem próbuje ratować sytuację. Konsekwentnie, krok po kroku. Ale z takim bagażem przeszłości trudno oczekiwać diametralnej poprawy od zaraz. Tym bardziej że brakuje mu zdecydowanego wsparcia w rządzie. Ministerstwo Finansów zamiast dotacji daje kolejną pożyczkę z budżetu, i to w kwocie mniejszej niż zakład potrzebuje. ZUS musi zatem wykorzystać swoje linie kredytowe i w sumie jego zadłużenie wynosi ponad 1,6 mld zł.

Czy szansą na ustalenie winnych może być zakończenie kontroli w ZUS przez NIK? Izba prowadzi ją — bagatela — od jesieni 1998 roku.

Katarzyna Ostrowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / ZUS hamuje reformę