Czytasz dzięki

Związek: Zagrożenie ptasią grypą w Polsce minimalne

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 06-09-2005, 14:24

Zastępca głównego lekarza weterynarii Janusz Związek powiedział we wtorek w Lublinie, że zagrożenie ptasiągrypą w Polsce jest obecnie minimalne. Służby weterynaryjne i sanitarne zalecają ludziom szczepienia przeciw grypie. Hodowcy powinni izolować drób i ograniczyć jego kontakt z dzikim ptactwem.

Zastępca głównego lekarza weterynarii Janusz Związek powiedział we wtorek w Lublinie, że zagrożenie ptasiągrypą w Polsce jest obecnie minimalne. Służby weterynaryjne i sanitarne zalecają ludziom szczepienia przeciw grypie. Hodowcy powinni izolować drób i ograniczyć jego kontakt z dzikim ptactwem. 

Janusz Związek uczestniczył w Lublinie w konferencji na temat ptasiej grypy. Poświęcona była ona m.in. sposobom ochrony oraz działaniom na wypadek wystąpienia zakażenia. W konferencji wzięli udział przedstawiciele weterynarii, sanepidu, straży pożarnej, policji oraz hodowcy drobiu.

    "Niebezpieczeństwo należy w tej chwili ocenić jako minimalne. Jeśli dostaniemy sygnały ze strony ukraińskiej i rosyjskiej, że ptasia grypa się przemieszcza w stronę Europy Centralnej, to wtedy podejmiemy dodatkowe czynności, łącznie z zamykaniem drobiu" - powiedział dziennikarzom Związek.

    Ewentualne zagrożenie ptasią grypą może pojawić się w związku z migracją przez Polskę dzikiego ptactwa z Rosji i Kazachstanu. Ornitolog z Instytutu Biologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie Jarosław Krogulec powiedział, że chodzi głównie o ptaki wodne - dzikie gęsi, dzikie kaczki, czajki. Niektóre gatunki migrację już rozpoczęły. "Te ptaki przylatują od zawsze. Tego nie zmienimy i nie zatrzymamy. One zatrzymują się u nas na akwenach wodnych, w okolicach rzek. Mamy obowiązek je obserwować i analizować sytuację. Nie możemy snuć kasandrycznych wizji i powiedzieć, że to one na pewno przyniosą nam ptasią grypę" - powiedział Krogulec.

    Służby weterynaryjne zalecają hodowcom drobiu izolowanie ptactwa i ograniczanie jego kontaktu z ptactwem dzikim. "Chodzi też o to, żeby karmienie i pojenie odbywało się w pomieszczeniach, gdzie drób się znajduje, aby unikać pojenia ptaków wodą na przykład z jeziora, stawu czy rzeki" - dodał Związek.

    Najbardziej ptasiej grypy obawiają się hodowcy drobiu. Właściciel fermy w Komarowie na Lubelszczyźnie Józef Kostrubiec zapewnia, że robi, co może, ale przed ptasią grypą - jego zdaniem - zabezpieczyć się trudno. "Dbamy, aby się np. jaskółki nie gnieździły w pobliżu, żeby obcy ludzie nie wchodzili, przeprowadzamy dezynfekcję - takie rzeczy zapobiegawcze, ale nic więcej praktycznie zrobić nie możemy. Mam nadzieję, że to do nas nie dojdzie" - powiedział dziennikarzom.

    Dodał, że jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii, przeprowadza regularne badania i kontrole. Sam zaszczepił się przeciw grypie. "To, co jest zależne od nas, to możemy opanować, a to, co nie jest zależne od nas, to może przyjść w każdej chwili. Bardzo się obawiamy" - powiedział Kostrubiec.

    Służby sanitarne i weterynaryjne zalecają ludziom szczepienia przeciw grypie. "Nie ma szczepionki przeciw ptasiej grypie. Póki co, najlepszym zabezpieczeniem są szczepienia przeciw ludzkiej grypie. Ona w dużym stopniu zapobiega zakażeniu grypą ptasią" - powiedział wojewódzki inspektor sanitarny w Lublinie Leszek Krakowiak.

    Wirus ptasiej grypy pojawił się w 1997 r. Od tego czasu zakaziło się nim 112 osób, a zmarło 65. Były to osoby, które miały bezpośredni kontakt z zakażonymi zwierzętami. Konieczne było wybicie milionów sztuk drobiu na fermach w Azji. Nie udowodniono, aby wirus przenosił się z człowieka na człowieka. Według informacji służb weterynaryjnych, wirusa ptasiej grypy niszczy obróbka termiczna, jest on też wrażliwy na powszechnie stosowaneśrodki dezynfekcyjne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane