Związki grożą ministrowi finansów prokuraturą

PAP
09-02-2009, 18:32

Związkowcy ze służb skarbowych zamierzają powiadomić prokuraturę o naruszeniu przez ministra finansów przepisów dotyczących nagród pracowniczych i związków zawodowych - poinformował w  poniedziałek PAP Tomasz Ludwiński, szef Sekcji Krajowej NSZZ "Solidarność" Pracowników Skarbowych.

Powodem konfliktu związkowców z ministerstwem są planowane cięcia wydatków. W ramach zapowiedzianych przez premiera Donalda Tuska oszczędności MF musi zaoszczędzić 530 mln zł, czyli 10 proc. budżetu.

Ministerstwo zamierza maksymalnie obniżyć wydatki majątkowe, ograniczyć bieżące wydatki rzeczowe, odstąpić od wypłat nagród, ograniczyć wypłaty dodatkowych wynagrodzeń rocznych, nie wypłacać środków z niewykorzystanej puli na wynagrodzenia. Ponadto wstrzymane ma być zatrudnienie osób spoza jednostek resortu oraz ograniczone zatrudnienie na zwalniające się miejsca. Także przypadki przedłużania umów na czas określony mają być ograniczone do niezbędnego minimum.

Tomasz Ludwiński zapowiedział w poniedziałek, że związek złoży doniesienie do prokuratury o naruszeniu przez ministra przepisów dotyczących nagród pracowniczych i związków zawodowych.

Jego zdaniem posunięcia ministra są niezgodne z prawem, bo minister nie ma prawa zawiesić funkcjonowania przepisu o naliczaniu 3-proc. funduszu nagród. Według związku nie można też zawiesić funkcjonowania art. 27 ustawy o związkach zawodowych, który pozwala na zawieranie porozumień co do ustalania wynagrodzeń i wypłat nagród w zakładach pracy.

"Oszczędności miały nie polegać na obniżaniu wynagrodzeń, a MF jako jedyny resort posunął się do tego, że wynagrodzenia będzie obniżał" - powiedział szef związku. Dodał, że obniżki dotkną najlepszych pracowników, bo właśnie tacy mogli liczyć na nagrody.

"Nie wiem jak sobie minister wyobraża dalszą pracę urzędów, jeżeli nie będzie nagród, czy premii. To nie są jakieś olbrzymie pieniądze, ale premie dla wyróżniających się pracowników motywowały do lepszej pracy" - zwrócił uwagę Ludwiński.

Według niego niezatrudnienie nowych ludzi z zewnątrz "jest skandalem". "Okres do maja to czas, kiedy pracy w urzędach skarbowych jest najwięcej" - dodał.

Jego zdaniem system podatkowy jest skomplikowany i wymaga pracy wielu ludzi. Dlatego najpierw należałoby go uprościć, a dopiero potem mówić o obniżaniu zatrudnienia.

"Jest mowa o oszczędnościach w wydatkach, a co z dochodami skarbu państwa? Przecież podatki i cło to 92 proc. dochodów budżetu państwa. Teraz mówi się skarbowcom i celnikom, że nie dostaną premii, że powinni się cieszyć z tego co mają" - podkreślił Ludwiński.

Zapowiedział, że związkowcy liczą na spotkanie z ministrem. Jeżeli do niego nie dojdzie, w środę wyślą wniosek do prokuratury.

Do chwili nadania tej depeszy PAP nie uzyskała opinii resortu finansów w tej sprawie. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Związki grożą ministrowi finansów prokuraturą