Związki nie porozumiały się z zarządem Kompanii Węglowej

PAP
opublikowano: 12-12-2007, 13:26

Bez porozumienia zakończyły się środowe rozmowy górniczych związków zawodowych z zarządem Kompanii Węglowej (KW) na  temat wzrostu płac w firmie w tym i przyszłym roku.

Podczas spotkania, określanego jako "rozmowy ostatniej szansy", zarząd firmy przedstawił związkowcom nową i - jak zadeklarował - ostateczną propozycję płacową. Związki uznały ją za "kuriozalną" i niewystarczającą oraz podtrzymały decyzję o zorganizowaniu w najbliższy poniedziałek 24-godzinnego strajku w kopalniach, za którym w referendum opowiedziało się ponad 97 proc. głosujących.

Dwa dni później związkowcy mają zdecydować o dalszych protestach. Nie wykluczają strajku generalnego.

"Zaproponowaliśmy modyfikację naszego stanowiska, ale to okazało się niewystarczające dla strony związkowej (...). Innej propozycji zarząd przedstawić nie może" - powiedział po trwającym niespełna godzinę spotkaniu prezes Kompanii Węglowej, Grzegorz Pawłaszek, deklarując gotowość do dalszych rozmów, ale nie do zmiany stanowiska zarządu.

Prezes poinformował, że zarząd zaproponował związkom zaliczkową wypłatę jeszcze w tym roku 500 zł z przyszłorocznej czternastej pensji (dzięki temu w tym roku wskaźnik wzrostu nie przekroczyłby 4,8 proc.) i - dla uzupełnienia tego wydatku w 2008 r. - podniesienie przyszłorocznego wskaźnika wzrostu płac z planowanych 10 do 11 proc. Dałoby to ok. 500 zł średniej podwyżki dla każdego pracownika (według propozycji związków miałoby to być ok. 600 zł). Wzrost wynagrodzeń o każdy 1 proc. oznacza w Kompanii dodatkowy koszt rzędu ok. 33 mln zł.

Według prezesa, przedstawione w środę propozycje to wszystko, na co stać firmę, aby nie przyniosła strat i zamknęła 2007 i 2008 rok wynikami niewiele powyżej zera. Spełnienie żądań związkowców (podwyżka o 6,9 proc. i 500 zł ekwiwalentu barbórkowego w tym roku oraz 14 proc. w przyszłym) oznaczałoby 116 mln zł strat w tym i 280 mln zł w 2008 roku.

Związkowcy kwestionują wyliczenia zarządu. Szef górniczej "Solidarności" Dominik Kolorz uważa, że możliwe jest pogodzenie związkowych postulatów z dodatnimi wynikami firmy, która - jego zdaniem - od wielu miesięcy jest źle zarządzana. "Mam wrażenie, że od kilkunastu miesięcy mamy do czynienia ze strajkiem zarządu Kompanii Węglowej" - ocenił.

Propozycję zaliczkowej wypłaty 500 zł w tym roku uznał za "śmieszną i kuriozalną". "Dalibyśmy ludziom pieniądze na karpia, ale odebralibyśmy na jajko (...). Z tej propozycji niewiele wynika, nie otrzymaliśmy jej nawet na piśmie. Nie widzimy ze strony Kompanii absolutnie żadnej woli do porozumienia i gestu w naszą stronę" - skomentował Kolorz.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Podkreślił, że odnośnie postulatów dotyczących 2007 r. zarząd de facto nie zaproponował nic, a na przyszły rok złożył - jak powiedział Kolorz - propozycję "bardziej wirtualną niż rzeczywistą". Jego zdaniem, mówiąc o potencjalnych stratach, jakie przyniesie choćby jedna doba strajku (ponad 40 mln zł z tytułu kosztów stałych i utraconych przychodów) zarząd Kompanii zrzuca na górników odpowiedzialność za własne błędy i nieudolne zarządzanie spółką oraz nieumiejętność wykorzystania hossy na węglowym rynku.

Prezes Pawłaszek przypomniał, że kondycja finansowa Kompanii i założenia na ten rok były znane związkowcom już wiosną, kiedy po raz pierwszy negocjowano poziom wzrostu płac. Wówczas zarząd zdecydował o przeznaczeniu prawie całego prognozowanego na ten rok zysku (ok. 60 mln zł) na dodatkowe podwyżki. Wówczas, za zgodą rządu, zwiększono obowiązujący w tym roku wskaźnik wzrostu płac z 3,4 do 4,8 proc. Firma nie może go przekroczyć, bo korzysta z pomocy publicznej.

"Żeby Kompania egzystowała, musi zainwestować w najważniejszy element - w człowieka. Jeżeli ludzie w tej firmie mają w dalszym ciągu pracować za wynagrodzenie 1,2-1,5 tys. zł, a z czterema sobotami rzędu 2 tys. zł, to nikt tutaj nie będzie chciał pracować; chyba tylko ci, którzy mają 2-3 lata do emerytury. Wszędzie zarabia się już więcej" - powiedział Kolorz.

"Rewolucyjnego wzrostu płac nie jesteśmy w stanie pracownikom zaoferować, natomiast myślę, że propozycja 11 proc. w przyszłym roku, czyli średnio ok. 500 zł na osobę, to wcale nie jest ewolucyjne podejście, zważywszy, jak bardzo ograniczone mamy możliwości" - odpowiadał prezes Pawłaszek, podkreślając, że wciąż jest gotów do rozmów ze związkowcami.

Kompania Węglowa to największa górnicza firma w Europie. W 16 kopalniach zatrudnia ok. 63,5 tys. osób. Po 10 miesiącach roku firma zanotowała 25,7 mln zł straty na sprzedaży węgla i 14,2 mln zł straty netto.

Obecnie średnia płaca w KW to blisko 4.500 zł brutto; górnik dołowy zarabia średnio 3.881 zł brutto, pracownik dozoru - ok. 5.300 zł. Zgodnie z propozycją Kompanii (wzrost o 4,8 proc.) w tym roku płace rosną o 120-230 zł na osobę, w zależności od kopalni i stanowiska. Średnia podwyżka to ok. 140 zł. Dodatkowo górnicy mieliby otrzymać w grudniu 500 zł na poczet przyszłorocznej czternastej pensji.

O wysokość podwyżek i dodatkowe świadczenia związkowcy spierają się także z zarządami Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) i Katowickiego Holdingu Węglowego. Niektóre związki zapowiadają, że jeżeli nie dojdzie do porozumienia, 17 grudnia także w tych spółkach staną kopalnie, ale nie na 24, a na co najmniej dwie godziny. Do protestu może też dojść w kopalni "Budryk", której załoga sprzeciwia się warunkom przyłączenia tego zakładu do JSW. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane