Związki Orlenu chcą podwyżki

Paweł Janas
opublikowano: 27-01-2010, 00:00

W 2009 r.

W 2009 r.

pracownicy PKN Orlen

nie dostali podwyżek.

Dziś nie wyobrażają sobie

powtórki tego scenariusza.

Początek nowego roku zwykle skłania silne związki zawodowe do rozpoczęcia walki o podwyżki. Nie inaczej jest w Orlenie, największej polskiej firmie paliwowej. Na 28 stycznia zaplanowano pierwsze spotkanie reprezentantów dziewięciu związków z władzami giełdowej spółki. Walka zapowiada się wyjątkowo. W ubiegłym roku kryzys sprawił, że po wielotygodniowych utarczkach z zarządem związki wycofały się z postulatu 10- -procentowej podwyżki. Zarząd nie dał ani grosza.

— W tym roku nie ma mowy, byśmy znowu skapitu- lowali i przystali na zero- wy wskaźnik. Nasze postulaty są w pełni uzasadnione tym, że wyniki spółki poprawiają się wyraźnie z kwartału na kwartał — uważa Zdzisław Kędzierski, szef Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników PKN Orlen i grupy kapita- łowej.

Przedstawiciele związków zawodowych nie chcą na razie mówić, z jakimi postulatami wystąpią. Podkreśla- ją, że pierwsze spotkanie to czas zadawania pytań i omawiania wykonania fundu- szu wynagrodzeń z ubiegłego roku.

— Chcemy dowiedzieć się nie tylko, na jaką podwyżkę możemy liczyć, ale także, czy pracodawca planuje zwolnienia grupowe — dodaje Bogdan Kwiatkowski, przewodniczący orlenowskiej Solidarności.

Kierownictwo nie chce komentować rozpoczyna- jących się w czwartek negocjacji.

— Nasze stanowisko zostanie przedstawione podczas rozmów ze związkami — mówi Jacek Krawiec, prezes Orlenu.

Według raportu rocznego PKN Orlen za 2008 r., koszty wynagrodzeń i świadczeń na rzecz pracowników wyniosły 1,95 mld zł. To w strukturze kosztów rodzajowych (81,8 mld zł) stanowi 2,4 proc. W 2008 r. w grupie pracowało 22 958 osób, z czego w samym Orlenie 4724.

Paweł Janas

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane