Związkowcy i pracodawcy z RDS przeciwni zniesieniu limitu 30-krotności

  • PAP
opublikowano: 18-11-2019, 15:21

Związkowcy i pracodawcy, członkowie Rady Dialogu Społecznego, apelują do posłów o odrzucenie projektu ustawy o zniesieniu limitu składek na ZUS. Ich zdaniem sposób procedowania ustawy, bez konsultacji społecznych i na niespełna 50 dni przed końcem roku, podważa zaufanie do państwa.

W ubiegłą środę do Sejmu trafił projekt PiS zakładający likwidację od 2020 r. górnego limitu przychodu, do jakiego płaci się składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, który wynosi 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Według autorów projektu ma to przynieść dodatkowe 7,1 mld zł. Pierwsze czytanie projektu jest – według wstępnego harmonogramu obrad – planowane w Sejmie we wtorek wieczorem.

W poniedziałek związkowcy i pracodawcy zasiadający w Radzie Dialogu Społecznego wystosowali apel, w którym wyrazili zaniepokojenie sposobem procedowania projektu z pominięciem konsultacji społecznych, co – ich zdaniem – podważa zaufanie do państwa.

Pod pismem podpisali się: Konfederacja Lewiatan, Business Centre Club, ZPP, Forum Związków Zawodowych, OPZZ, Pracodawcy RP, NSZZ "Solidarność" i Związek Rzemiosła Polskiego.

"Na niespełna 50 dni przed końcem roku ponownie zapowiada się wprowadzenie reformy, która oznacza zmniejszenie dochodu netto znacznej części pracowników oraz wiąże się z gigantycznymi problemami finansowymi i organizacyjnymi po stronie pracodawców (konieczność korekt budżetów na 2020 rok)" – ocenili autorzy apelu.

Związkowcy i pracodawcy zauważają, że w stosunku do sytuacji z 2017 r. zaszły zasadnicze zmiany na rynku pracy i w gospodarce, co wiąże się z koniecznością uaktualnienia przeprowadzonej wtedy dyskusji.

Zwrócono uwagę, że problemy ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników, obniżenie atrakcyjności Polski jako kraju do rozwoju i pozyskiwania utalentowanych pracowników, brak stabilności systemu prawnego oraz niska stopa inwestycji to najczęściej wskazywane bariery rozwoju polskiej gospodarki.

Jednocześnie – jak dodano – pracodawcy muszą uwzględnić inne rosnące koszty, m.in. wzrost wynagrodzeń, w tym płacy minimalnej oraz wdrożenie Pracowniczych Planów Kapitałowych.

3650b480-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Ubezpieczeniowe wieści
Newsletter, który dostarczy informacji na temat tego, co dzieje się w branży ubezpieczeń.
ZAPISZ MNIE
Ubezpieczeniowe wieści
autor: Karolina Wysota
Wysyłany co dwa tygodnie
Karolina Wysota
Newsletter, który dostarczy informacji na temat tego, co dzieje się w branży ubezpieczeń.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

"Warunki zmieniły się zatem na tyle, że nie ma absolutnie żadnego usprawiedliwienia dla tego, aby projekt był procedowany w ramach +ścieżki poselskiej+ i nie stanowił przedmiotu konsultacji społecznych" – podkreślono w apelu.

Związkowcy i pracodawcy wyrazili także rozczarowanie brakiem pogłębionej i rzetelnej oceny skutków regulacji, o której przeprowadzenie wnosiła od kilku miesięcy strona społeczna.

W piśmie wskazano, że brakuje analizy obejmującej w szczególności skutki dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w perspektywie 30-40 lat (wypłaty kilkunastu i kilkudziesięciu tysięcznych świadczeń emerytalnych z uwzględnieniem wydłużenia wieku pobierania emerytury) oraz skutki "arbitrażu" na rynku pracy.

Zdaniem autorów apelu zniesienie limitu 30-krotności podstawy składek spowoduje w perspektywie długofalowej problem wynikający z rozwarstwienia wysokości świadczeń emerytalnych. "Zjawisko to, które można określić jako powstanie +kominów emerytalnych+, jest sprzeczne z zasadą solidarności społecznej i szkodliwe z punktu widzenia długofalowej stabilizacji wydatków z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych" – podkreśliła strona społeczna.

Związkowcy i pracodawcy przekonują, że powstawanie dużych rozbieżności wysokości świadczeń emerytalnych będzie w przyszłości rodziło presję na zmianę sposobu waloryzacji świadczeń emerytalnych, co z kolei przyczyni się do braku możliwości adekwatnej waloryzacji najniższych świadczeń emerytalnych. Ich zdaniem zrodzi to frustracje i niepokoje społeczne.

"Projektowana zmiana może zmniejszyć deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w najbliższych latach, jednak w przyszłości doprowadzi do znacznego jego zwiększenia, pogłębiając nierównowagę dochodów i wydatków FUS" – zaznaczyli autorzy apelu.

Partnerzy społeczni wzywają do odrzucenia projektu ustawy w pierwszym czytaniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu