Związkowcy mają zbyt duży apetyt

Zespół redakcyjny
19-11-2002, 00:00

Polscy przedsiębiorcy są podzieleni — część z nich twierdzi, że związki przeszkadzają w restrukturyzacji, inni — że pomagają. Jedno ich łączy — obawa przed nadmiernymi roszczeniami.

Jeremi Mordasewicz

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych

- Uprawnienia polskich związków mieszczą się w standardach UE, ale kilka elementów wymaga zmian. W działalności polskich związków problemem nie jest stopień uprawnień, lecz praktyka działań. Niski poziom edukacji gospodarczej powoduje, że pracownicy nie uznają argumentów pracodawcy o skutkach niepodejmowania działań restrukturyzacyjnych. Związkowcy mają zbyt roszczeniową politykę. Dotyczy to zwłaszcza sektora publicznego. W sektorze prywatnym pracownicy godzą się na posunięcia pracodawców, bo mają świadomość, że nie mogą liczyć na zastrzyk finansowy z budżetu państwa. Pracownicy dużych firm są traktowani przez polityków jak elektorat, o który — często za wszelką cenę — trzeba zadbać.

Spektakularne wyrażanie konfliktów będzie się powtarzać jeśli państwo będzie tolerować nieprzestrzeganie prawa przez pracowników, ale także pracodawców. Pracownicy godzą się na wiele ustępstw i poświęceń, jeśli widzą, że zarząd też się poświęca i walczy o przetrwanie.

Julian Nuckowski

prezes Swarzędz Meble

- Na osiem firm z naszej grupy związki zawodowe funkcjonują w czterech. Z ich działaniem w strukturach naszej grupy jest różnie, jednak nie są one siłą, która wspomagałaby procesy restrukturyzacyjne. Związki zawodowe zawsze starają się bronić pracowników. Jednak w swoim działaniu organizacje te nie patrzą perspektywicznie. Bardziej zainteresowane są doraźnymi problemami związanymi np. z redukcją zatrudnienia, niż sytuacją przedsiębiorstwa w przyszłości i — co się z tym wiąże — całej załogi. Nie oznacza to jednak, że żyjemy w konflikcie ze związkami. Udaje nam się jakoś dogadywać. Uzyskanie porozumienia jest jednak bardzo czasochłonne.

Krystian Kozakowski

wiceprezes Polskich Hut Stali

- Nie mogę powiedzieć, by związki zawodowe przeszkadzały w restrukturyzacji. Przedstawiają własne, twarde stanowisko, mają wiele pytań czy wątpliwości, ale to często pomaga w podejmowaniu decyzji. W przyszłym roku PHS przekształci się w koncern, co wiąże się z koniecznością wypracowania jednego układu zbiorowego zamiast czterech. W tej materii też toczą się rozmowy ze związkami, które na razie przebiegają w dobrej atmosferze.

Jerzy Jurczyński

pełnomocnik Tele-Foniki Kable

- Jak pokazują nasze doświadczenia, większość organizacji związkowych jest gotowa prowadzić odpowiedzialny dialog z pracodawcą na temat przyszłości przedsiębiorstwa i skutecznie reprezentować interesy pracowników wobec firmy. Program restrukturyzacji przedsiębiorstwa, w tym zwolnień grupowych i ograniczenia kosztów, który wprowadziliśmy na początku tego roku zaakceptowało 6 spośród 8 organizacji związkowych działających w spółce zatrudniającej ponad 4 tys. pracowników. Właśnie te dwie organizacje blokują od ponad pół roku zakład w Ożarowie Mazowieckim, działając na szkodę firmy i pracowników innych zakładów.

Krzysztof Dzierżawski

Centrum im. Adama Smitha

- Poziom uprawnień związków zawodowych nie ma już znaczenia, bo odgrywają one coraz mniejszą rolę w funkcjonowaniu gospodarki. Twierdzę, że mają znaczenie historyczne i istnieją głównie w firmach kojarzonych z poprzednią epoką. Konflikty między pracownikami a pracodawcami mają charakter lokalny. Nie dotykają regionu ani kraju, dlatego będą łatwo pacyfikowane.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zespół redakcyjny

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Związkowcy mają zbyt duży apetyt