Związkowcy nie wylecą

MIR
opublikowano: 17-07-2007, 00:00

Zagrożeni zwolnieniem pracownicy tanich linii założyli związek zawodowy.

Zagrożeni zwolnieniem pracownicy tanich linii założyli związek zawodowy.

W LOT działa kilkanaście organizacji związkowych. W Centralwings, jego spółce zależnej, nie było dotąd ani jednego. To się zmieniło.

„W ubiegłym tygodniu związki zostały oficjalnie zarejestrowane i już przystąpiły do swojej statutowej działalności” — czytamy w komunikacie zarządu Związku Zawodowego Pracowników Centralwings.

Pracownicy linii tłumaczą, że organizacja powstała „w odpowiedzi na postępowanie zarządu Centralwings”.

Przypomnijmy, że na początku miesiąca, podczas uroczystości otwarcia nowego biura spółki w Łodzi, nowy zarząd Centralwings nieoczekiwanie zwolnił dwóch kluczowych dyrektorów i — z pomocą policji — przystąpił do zabezpieczania komputerów i serwerów, podejrzewając wyciek dokumentów. Wojciech Kądziołka, rzecznik LOT, podkreślał wtedy, że nowy zarząd ma prawo dobierać sobie pracowników, bo odpowiada za spółkę i jej wyniki. W tym czasie pojawiły się także pogłoski o przeniesieniu siedziby spółki do Warszawy. Takie obawy zmusiły Jerzego Kropiwnickiego do bezpośredniej interwencji u prezesa LOT. Do Warszawy przybył także zaniepokojony przebiegiem wydarzeń Paweł Łaszkiewicz, wiceprezes lotniska z Łodzi. W rezultacie ustalono m.in., że centrala biura zostanie w Łodzi, a o zmianach zdecydują względy ekonomiczne. Obecnie w Centralwings przeprowadzany jest audyt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu