Związkowcy z kopalń "Konin" i "Adamów" czekają do 15 lutego

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 09-02-2006, 19:01

Związkowcy z kopalń węgla brunatnego "Konin" i "Adamów" zapowiadają, że do 15 lutego będą czekać na rządowy plan konkretnych działań w sprawie zapewnienia środków na inwestycje oraz przyszłości przemysłu górniczo-energetycznego w Koninie i Turku.

Związkowcy z kopalń węgla brunatnego "Konin" i "Adamów" zapowiadają, że do 15 lutego będą czekać na rządowy plan konkretnych działań w sprawie zapewnienia środków na inwestycje oraz przyszłości przemysłu górniczo-energetycznego w Koninie i Turku.

"Brak konkretnych rozwiązań w wyznaczonym terminie oznaczać będzie nie tylko rozpoczęcie strajku w Koninie i Turku, ale również czynne zaangażowanie się w akcję protestacyjną w Bełchatowie i Turowie" - zapowiedzieli związkowcy w liście wysłanym do premiera Kazimierza Marcinkiewicza, udostępnionym w czwartek PAP.

Jak poinformował w czwartek PAP szef Związku Zawodowego Górników konińskiej kopalni Tadeusz Czajkowski, decyzję taką podjęto po wtorkowym spotkaniu związkowców z branży węgla brunatnego we Wrocławiu.

List do premiera ze "stanowczym żądaniem" przedstawienia planu działań "w zakresie ostatecznego rozwiązania problemu funkcjonowania ZE PAK SA oraz kopalń "Konin" i "Adamów" podpisali przedstawiciele 20 organizacji związkowych, będących stroną społeczną Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy Górnictwa Węgla Brunatnego, działających w kopalniach: "Adamów", "Bełchatów", "Konin" i "Turów" oraz Elektrowni Turów.

Związkowcy z KWB "Konin" SA przeprowadzili w poniedziałek dwugodzinną akcję protestacyjną, domagając się od resortu skarbu decyzji, które pomogą kopalni pozyskać inwestora i fundusze na budowę dwóch nowych odkrywek. Na dwie godziny ok. tysiąca górników zablokowało tory, którymi wagony z węglem z odkrywek dostarczane są do elektrowni "Pątnów" oraz "Konin".

Powodem protestu był brak efektów prowadzonych przez związkowców od kilku miesięcy rozmów i wymiany pism z Ministerstwem Skarbu Państwa w sprawie przyszłości inwestycyjnej konińskiej kopalni i planu rozwoju sektora paliwowo-energetycznego.

W przyszłym tygodniu wiceminister skarbu Piotr Rozwadowski, który nadzoruje tę branżę, pojedzie do kopalni i spotka się z kierownictwem spółki oraz ze związkami zawodowymi - powiedział w czwartek PAP rzecznik prasowy resortu skarbu Marcin Mazurek. 

"Jeśli w najbliższym czasie konińska kopalnia nie będzie miała zapewnionych pieniędzy na budowę nowych odkrywek, to za trzy lata pracę straci ponad połowa załogi. Chodzi w sumie o prawie 500 mln zł, potrzebne na te inwestycje obliczone na dziesięć lat. Dlatego domagamy się pomocy resortu w pozyskaniu dobrego inwestora" - powiedział Czajkowski.

W kopalni "Konin" pracuje ok. 5 tys. osób, a w kopalni "Adamów" prawie 2 tys.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane