Związkowcy: Zarząd LOT nie ma prawa do naszych danych

03-02-2007, 18:51

Według związkowców PLL LOT, zajęcie przez przedstawicieli zarządu spółki, komputerów będących w użytkowaniu związków, to wejście w posiadanie danych, do których zarząd nie ma prawa.

Według związkowców PLL LOT, zajęcie przez przedstawicieli zarządu spółki, komputerów będących w użytkowaniu związków, to wejście w posiadanie danych, do których zarząd nie ma prawa. Zarząd LOT-u ocenia, że akcja to wdrożenie systemu poprawy bezpieczeństwa informacji.

W piątek wieczorem, kilka osób upoważnionych przez pełniącego obowiązki prezesa PLL LOT Tomasza Dembskiego zajęło komputery, na których pracowali między innymi związkowcy firmy - poinformował w sobotę na konferencji prasowej przewodniczący "Solidarności" LOT- owskiej Stefan Malczewski.

"Dowiedziałem się o tej akcji w domu, wsiadłem do samochodu, przyjechałem do LOT-u. Okazało się, że pomieszczenie mojego związku zostało w trakcie mojej nieobecności otwarte i wyniesiono z niego komputer, który jest własnością LOT-u, ale jest przez związek używany na podstawie umowy z LOT-em" - powiedział Malczewski.

Nie udało się natomiast zająć komputera używanego przez Związek Zawodowy Personelu Pokładowego, ponieważ tak się złożyło, że w pracy była jeszcze przewodnicząca związku Elwira Niemiec, która komputera nie oddała, tłumacząc, że należy on do związku.

W komputerze używanym przez LOT-wską Solidarność były dane, których związki nie mają obowiązku udostępniać pracodawcy, w tym budżet związku i dane osobowe o członkach związku.

"W ten sposób pracodawca wszedł nieprawnie w posiadanie danych" - powiedział Malczewski. "Napisaliśmy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury rejonowej Warszawa - Ochota. To niebywały zamach na nasze wolności" - dodał. Zdaniem związkowców, piątkowe zajęcie komputerów to złamanie prawa, w tym ustawy o związkach zawodowych.

Związkowcy uważają, że piątkowa akcja to próba wywierania nacisku na osoby, które mają wątpliwości wobec kandydatury Tomasza Dembskiego na prezesa LOT-u. Związkowcy zamierzają w przyszłym tygodniu przeprowadzić konsultacje w tej sprawie.

Przewoźnik tłumaczy w komunikacie przesłanym PAP w piątek wieczorem, że piątkowa akcja to początek wdrażania systemu poprawy bezpieczeństwa informacji.

"Spółka działa na konkurencyjnym rynku i wszelkie nielegalne wycieki informacji narażają ją na niepowetowane szkody. Powodem rozpoczęcia wdrażania systemu jest fakt, że spółka boryka się z przekazywaniem informacji strategicznych osobom nieuprawnionym" - tłumaczy spółka w komunikacie.

"W ramach prowadzonych prac w dniu 2 lutego 2007 roku przeprowadzono badanie komputerów osób zajmujących kluczowe stanowiska w spółce i mających dostęp do strategicznych informacji" - podaje komunikat.

Narodowy polski przewoźnik lotniczy nie ma prezesa od połowy listopada ubiegłego roku; wówczas rada nadzorcza PLL LOT odwołała z tej funkcji Krzysztofa Kapisa i powierzyła obowiązki prezesa członkowi rady Tomaszowi Dembskiemu.

Krzysztof Kapis został wybrany na prezesa LOT-u w marcu 2006 roku. Wcześniej był m.in. prezesem Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Tomasz Dembski to doktor nauk ekonomicznych, absolwent Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, Wydziału Ekonomii Stosowanej Katolickiego Uniwersytetu Lowańskiego oraz Instytutu Anglistyki i Instytutu Lingwistyki Stosowanej UW.

Rada nadzorcza spółki przesłuchuje kandydatów na stanowisko prezesa, najbliższe posiedzenie rady zostało zaplanowane na 12 lutego. (PAP)

Zobacz też:

Roszady w spółkach LOT

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Związkowcy: Zarząd LOT nie ma prawa do naszych danych