Zwolennicy i przeciwnicy koalicji LPR z PiS liczą na wygraną w środowym głosowaniu

Internet Securities
19-04-2006, 09:39

Przed rozpoczynającym się w środę o godz. 13:00 posiedzeniem Rady Politycznej Ligi Polskich Rodzin, zarówno grupa zwolenników koalicji z Prawem i Sprawiedliwością (PiS), jak i jej przeciwników, liczy na zwycięstwo. W przypadku decyzji o pozostanie w opozycji możliwy jest jednak podział w partii.

Przed rozpoczynającym się w środę o godz. 13:00 posiedzeniem Rady Politycznej Ligi Polskich Rodzin, zarówno grupa zwolenników koalicji z Prawem i Sprawiedliwością (PiS), jak i jej przeciwników, liczy na zwycięstwo. W przypadku decyzji o pozostanie w opozycji możliwy jest jednak podział w partii.

Jeden a pięciu posłów LPR, biorących udział w negocjacjach z PiS, wiceprezes LPR Bogusław Kowalski powiedział, że przystąpienie do koalicji PiS i Samoobrony oraz wspólny start z PiS w wyborach samorządowych – czyli przyjęcie oferty PiS – jest dla LPR najlepszym rozwiązaniem.

„Jest ogólne przekonanie, że wybory w Polsce wygrała prawica. Są dwie prawicowe partie: duża prawica – PiS i mniejsza partia prawicowa – LPR” – powiedział Kowalski w wywiadzie dla radiowej Jedynki.

Jak podkreślił, „Liga jest w bardzo trudnym położeniu” – m.in. poparcie społeczne dla tej partii spadło do 2-3% z 8% uzyskanych we wrześniowych wyborach.

„Z tego widać, że nasze działania w ostatnich miesiącach rozczarowują wyborców, więc musimy zmienić strategię działania” – stwierdził wiceszef LPR.

Kowalski odrzuca zarzut, że PiS złamał statut LPR, składając ofertę współpracy wiceszefowej klubu parlamentarnego LPR Annie Sobeckiej, a nie szefowi partii Romanowi Giertychowi.

„My jesteśmy kierownictwem partii. Ja jestem wiceprezesem, mój drugi kolega, który razem ze mną negocjował, Robert Strąk, jest drugim wiceprezesem. Jest poseł Andrzej Mańka, który jest członkiem zarządu głównego i członkiem rady politycznej” – powiedział Kowalski.

Natomiast według Marka Kotlinowskiego, przewodniczącego Kongresu LPR, „powstała samoistnie grupa, która zajęła się negocjacjami”.

„Jeżeli będziemy widzieć, że jest nam po drodze z PiS – ja nie mówię ‘nie’, natomiast nie chciałbym, żeby w takim pośpiechu, w takim działaniu, które narusza nasz statut, budować taki wizerunek, tylko i wyłącznie koalicja z PiS” – powiedział Kotlinowski w wywiadzie dla radiowej Trójki.

„Ja jestem umiarkowanie na tak, ale raczej poprzez współpracę bieżącą, poprzez budowanie zaufania” – dodał.

Podkreślił przy tym, że aby współrządzić, LPR musi mieć możliwość choćby cząstkowej realizacji swojego programu.

Jeśli Rada Polityczna odrzuci propozycję piątki posłów LPR, by wejść do koalicji z PiS, w Lidze może nastąpić rozłam.

„W przypadku ‘nie’ na pewno złożę funkcję wiceprezesa partii, dlatego że już wówczas nie będę mógł ponosić odpowiedzialności za linię polityczną, z którą się absolutnie nie utożsamiam. Natomiast mój udział w partii będzie zależał od tego, czy kierownictwo zaproponuje coś sensownego, alternatywnego do tego, co my proponujemy” – zapowiedział Kotlinowski.

Klub parlamentarny LPR liczy 32 posłów. Natomiast w skład Rady Politycznej, która może podejmować decyzje o strategicznym charakterze dla partii, wchodzi 55 osób, na czele z Januszem Dobroszem.

Po zawarciu porozumienia o budowie koalicji z Samoobroną w ub. czwartek PiS brakuje jeszcze 20 głosów do uzyskania większości w Sejmie, dlatego prowadzi rozmowy z LPR i Polskim Stronnictwem Ludowym (PSL).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internet Securities

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Zwolennicy i przeciwnicy koalicji LPR z PiS liczą na wygraną w środowym głosowaniu