Czytasz dzięki

Zwolnij na Warmii

Rozmawiał Grzegorz Nawacki
opublikowano: 30-07-2020, 22:00

Szukasz miejsca bez stymulatorów, na luzie, gdzie odpoczniesz w atmosferze innej niż żyjesz, zapraszam w nasze okolice — mówi Marcin Wiechowski, założyciel ekosiedliska Kwaśne Jabłko.

Posłuchaj wywiadu w formie podcastu:

„PB”: W najnowszym odcinku „Pulsu Biznesu” do słuchania podpowiadamy pięć pomysłów na oryginalne wakacje w Polsce. Dlaczego warto przyjechać na Warmię?

Marcin Wiechowski: Warmia to jest o tyle ciekawy rejon, że nie ma tutaj niczego. Nie ma przemysłu, nie ma wielkich inwestycji w infrastrukturę, nie ma spektakularnych atrakcji typu wysokie góry, plaże nadmorskie. Ale, co za tym idzie, jest zupełnie inny sposób spędzania czasu — bez poszukiwania tych atrakcji, za to w troszkę bardziej zwolnionym tempie. A do tego wszystkiego nie ma dodatkowych stymulatorów — że koniecznie trzeba coś zrobić w dany weekend, gdzieś się wybrać. Dzięki temu jest bardziej na luzie.

Czyli urlop bez imprez w klubach, akwaparków i miejskiego zgiełku?

Gościom opowiadamy o tym, że fajnie jest wypoczywać w inny sposób, niż na co dzień się funkcjonuje. Jeżeli człowiek intensywnie pracuje, żyje z przyspieszonym tętnem w rytmie miasta, to fajnie w okresie urlopu móc skorzystać z tego, że nic się nie dzieje, jest czas na książkę, hamak, spacer po lesie. I wtedy te najprostsze sposoby wypoczynku okazują się najlepsze.

No dobrze, ale przecież u was nie tylko leży się w hamaku i czyta książkę. Jest co robić.

Oczywiście. Co jakiś czas ludzie przeprowadzający się z miasta przynoszą tu ze sobą nowe, ciekawe pomysły na małe, lokalne manufaktury związane z jakościową produkcją chociażby serów czy chleba. Goście cenią sobie to, że można odwiedzać wielu takich małych producentów. Są tu takie miejsca, jak lawendowe pole, gdzie produkuje się olejki z lawendy, kozia farma, gdzie powstają sery, czy spa w środku lasu z wannami z ziołowymi kąpielami i sauną na polanie. Są to rzeczy zupełnie nieszablonowe, nastawione na bardzo małą liczbę osób, ale za to prowadzone przez ludzi, którzy mają ciekawy pomysł.

Prowadzisz biznes od ponad 10 lat, coś się zmienia w wakacyjnych przyzwyczajeniach Polaków?

Zmienia się bardzo dużo. Kiedy zaczynaliśmy myśleć o tym, co i jak będziemy robić, Polska jeszcze nie była sexy. Wszyscy chcieli wyjeżdżać do Toskanii, ewentualnie Prowansji — i tam poszukiwać takich romantycznych, małych miejscówek, żeby się zagubić i wypoczywać. Teraz dokładnie tego samego ludzie poszukują w Polsce i doceniają to, że wiele rzeczy, które znają ze swoich bliższych albo dalszych podróży, jest tutaj, u nas, niedaleko. Każdy ma wspomnienia z dzieciństwa związane z jeziorami, rzekami, lasami. Powrót do tych wspomnień w nowej odsłonie, bardziej komfortowej, powrót do dzikiej polskiej natury to jest coś, co przez ostatnie 3-4 lata jest na topie.

Kwaśne Jabłko to nie tylko miejsce do spania i restauracja, ale też wytwórnia cydru. Cydr miał być polskim hitem, ale boom chyba trochę osłabł.

Komercyjny, przemysłowo produkowany cydr nie zagrzał miejsca na półce sklepowej, nie okazał się produktem, który poszerza piwną półkę. Natomiast cydr jakościowy świetnie się rozwija. Produkowany z dobrej jakości owoców, tak jak wyrabia się wino, znajduje odbiorców. Mamy coraz więcej zapytań. Jesteśmy mali, na razie nie zamierzamy produkować więcej, ale mam wrażenie, że z roku na rok cydr coraz szybciej nam się kończy, coraz więcej lokali jest zainteresowanych wprowadzeniem go do oferty. Wiele kawiarni w miastach, które zajmowały się kawą premium, rozszerza teraz ofertę o wino naturalne i cydry jakościowe. Dlatego z mojej perspektywy cydr się rozwija. Pewnie według ogólnopolskich statystyk sprzedaje się mniej — tyle że znacznie lepszego.

Wywiad jest skróconym zapisem rozmowy z odcinka podcastu „Puls Biznesu do słuchania” pt. „5 pomysłów na nietuzinkowy urlop w Polsce”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Grzegorz Nawacki

Polecane