Żyndul: Strategia dla Nafty Polskiej w I połowie marca 2005 r.

Internet Securities
opublikowano: 18-02-2005, 16:32

Nafta Polska zamierza zaprezentować resortowi skarbu w pierwszej dekadzie marca swoją strategię na 2005 rok, w ramach której miałaby się stać agendą rządową zajmującą się bezpieczeństwem kraju w zakresie paliw płynnych, bądź też stałaby się centrum rozwiązywania kryzysów, powiedział w piątek prezes NP Krzysztof Żyndul.

Nafta Polska zamierza zaprezentować resortowi skarbu w pierwszej dekadzie marca swoją strategię na 2005 rok, w ramach której miałaby się stać agendą rządową zajmującą się bezpieczeństwem kraju w zakresie paliw płynnych, bądź też stałaby się centrum rozwiązywania kryzysów, powiedział w piątek prezes NP Krzysztof Żyndul.

„Kończymy prace nas strategią dla Nafty Polskiej. W pierwszej dekadzie marca chcemy ją zaprezentować ministrowi skarbu, a wcześniej radzie nadzorczej” – powiedział Żyndul dziennikarzom.

„Zakłada ona to, by Nafta Polska stała się agendą rządową, zajmującą się bezpieczeństwem kraju w zakresie paliw płynnych, bądź też by była centrum kryzysowym” – dodał.

Żyndul powiedział, że Nafta Polska dysponuje środkami z prywatyzacji, które jego zdaniem powinny być reinwestowane w sektorze paliwowym, w zakresie ogólnodostępnej infrastruktury. Mogłyby też posłużyć do wspierania takich inicjatyw, jak działalność wydobywcza, albo też do finansowania projektów, które nie znajdują inwestorów komercyjnych, a są strategiczne, jak np. rurociągi produktowe lub surowcowe.

Prezes Nafty Polskiej powiedział, że budżet firmy na 2005 rok to 12 mln zł oraz że jest on porównywalny z 2003 rokiem.

Koszty działania Nafty Polskiej w 2004 roku wyniosły według niego 19 mln zł, zaś w sumie w okresie ostatnich czterech lat – ok. 40 mln zł.

Zysk Nafty Polskiej, uzyskany głównie z dywidend spółek paliwowych, których jest Nafta właścicielem, to około 20 mln zł w 2004 roku wobec straty w 2003 roku, której wielkości nie prezes nie ujawnił.

Spółka zatrudnia obecnie 71 osób, z czego 64 na etacie.

Przychody Nafty Polskiej w 2004 roku to, poza dywidendami – wypłaconymi przez PKN Orlen (48 mln zł), Grupę Lotos (4,5 mln zł), Petrobaltic (7,0 mln zł) oraz Naftobazy (1,5 mln zł) – także zyski z przychodów finansowych, jak odsetki z lokat w wysokości około 10 mln zł.

Prezes powiedział, że przychody z prywatyzacji prowadzonych przez Naftę Polską znajdują się na lokatach i są zaksięgowane jako przychody finansowe.

Dodał, że dotychczas nie zostały przelane do Skarbu Państwa ze względu na brak stosownej formuły prawnej, która mogłaby to umożliwić.

„Naftę stać na tę operację. Nie jest to kwota poza zasięgiem Nafty Polskiej” – powiedział dziennikarzom Żyndul.

Odniósł się w ten sposób do jednego z zarzutów Najwyższej Izby Kontroli (NIK), przedstawionych w najnowszym raporcie na temat procesu konsolidacji i prywatyzacji sektora naftowego.

NIK przedstawiła w Sejmie wyniki kontroli rządowych programów restrukturyzacji sektora naftowego. Według prezesa NIK Mirosława Sekuły, żaden z nich (pierwszy z 1992 r., a ostatni z 2002 r.) nie został w pełni zrealizowany. W związku z tym nadal nie ma realnej koncepcji restrukturyzacji polskiego sektora naftowego.

Zdaniem NIK, nie zapewniono też, zapowiadanej od dawna, dywersyfikacji dostaw ropy naftowej, która w 95% sprowadzana jest z Rosji. Doszło jedynie do zwiększenia liczby pośredników.

NIK podała, że Nafta Polska nie przekazała wszystkich dochodów ze sprzedaży akcji spółek sektora do budżetu państwa. Chodzi o kwotę 114,5 mln zł.

Ponad 8 mln zł kosztowały usługi doradcze przy prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej, a firma nie została sprywatyzowana.

Według Izby trudno ocenić skutki włączenia rafinerii południowych do Grupy Lotos, bo nie przygotowano wcześniej analiz ekonomicznych tego procesu. Nie ma też szacunków skutków finansowych przekazania przez PERN do Naftobaz rurociągów paliwowych.

Inspektorzy wskazali ponadto na w ogóle zbyt słabe zaangażowanie ministra gospodarki w dbałość o bezpieczeństwo energetyczne kraju. Zapasy paliw są poniżej planowanego poziomu. W 2003 roku wystarczały na 51 dni, choć powinny na 58 dni. Osiągnięcie w 2008 roku stanu, w którym zapasy powinny wystarczyć na 90 dni, może być w tej sytuacji trudne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internet Securities

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane