Zysk będzie za dwa lata

Magdalena Wierzchowska
19-04-2005, 00:00

TV4 próbuje ratować się przed marginalizacją. Receptą na podwojenie oglądalności i pierwsze od lat zyski są inwestycje.

TV4 chce w tym roku wydać 10 mln zł, co — jak na tę stację — jest sporą kwotą. Pieniądze pójdą na poprawę jakości nadawania, wprowadzenie do ramówki nowych programów, w tym własny serial, i przeprowadzkę do siedziby niedawno zajmowanej przez Polsat.

— Tegoroczne inwestycje to dwa razy więcej niż w ubiegłym roku. W ostatnich latach wydatki programowe były dużo niższe, a poziom inwestycji technicznych sprowadzał się do odtwarzania bieżącego stanu — mówi Mariusz Walkiewicz, wiceprezes ds. finansowych Polskich Mediów, właściciela TV4.

Inwestycje będą sfinansowane z bieżącej działalności i wolnych środków, które zostały po podniesieniu kapitału o 25 mln zł w 2003 r.

Szefowie TV4 mają nadzieję, że dzięki poprawie jakości przekazu i nowej ofercie programowej zwiększy się oglądalność, która w ostatnich latach spada.

— Zmienia się sytuacja na rynku. Widzimy wyniki naszej oglądalności i wiemy, że musimy coś zrobić. Brak rozwoju oznacza regres — mówi Mariusz Walkiewicz.

Do połowy 2006 r. stacja chce osiągnąć 4,5-proc. oglądalność. To ambitny plan, bo w pierwszym kwartale 2005 r. wynosiła 2,47 proc.

Kluczowa decyzja

Pierwsze efekty zmian będzie można ocenić po trzecim kwartale i wtedy powinny zapaść ostateczne decyzje co do rozwoju stacji, w tym m.in. wysokości dalszych inwestycji i sposobów ich finansowania.

— Wtedy łatwiej będzie podjąć decyzję, czy inwestujemy z własnych środków, czy potrzebujemy dodatkowych źródeł finansowania — mówi Mariusz Walkiewicz.

Na koniec roku planowana jest oferta publiczna związanego z TV4 Polsatu. Pieniądze może wydać do kupna Polskich Mediów.

— Taka opcja jest możliwa, ale jest to kwestia rozmów między kierownictwem Polsatu a naszymi akcjonariuszami — zaznacza Barbara Trzeciak-Pietkiewicz, prezes Polskich Mediów.

Zysk za dwa lata

TV4 wciąż boryka się z zadłużeniem pozostałym po postępowaniu układowym zawartym z wierzycielami Naszej Telewizji, z której stacja się wywodzi. Do spłaty pozostało jeszcze 15 mln zł, dlatego mimo że obecna działalność się bilansuje, stacja musi jeszcze trochę poczekać na zysk netto.

— Tegoroczne inwestycje to krok w kierunku przełomu. Liczę na wymierne owoce tych wydatków w roku przyszłym. Wtedy będzie realne by 2007 r. zamknął się zyskiem netto — mówi Mariusz Walkiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zysk będzie za dwa lata