Zysk netto można łatwo zafałszować

Tadeusz Stasiuk
26-06-2001, 00:00

Zysk netto można łatwo zafałszować

Zysk netto łatwo zafałszować — ostrzegają giełdowi analitycy. Ich zdaniem, wiele spółek tylko dzięki operacjom finansowym nie związanym zich bezpośrednią działalnością może pochwalić się dodatnim wynikiem netto. Specjaliści sugerują, by przy analizie kondycji spółki skupić się lepiej na wyniku operacyjnym.

Zysk netto oprócz przychodów jest dla wielu inwestorów wyznacznikiem kondycji finansowej spółki. Nic bardziej mylnego. Jedna zteorii mówi bowiem, że im niżej znajduje się dana pozycja wbilansie, tym łatwiej jest nią manipulować. Nieraz bowiem zdarzało się, że spółki poniosły wysokie straty operacyjne, ajednak mogły pochwalić się zyskami.

Tak między innymi wygląda zeszłoroczne sprawozdanie finansowe Elektrimu. Jak wynika zraportu spółki, w2000 roku poniosła ona stratę operacyjną wynoszącą aż 240,6 mln zł. Miniony rok został jednak zamknięty zyskiem netto wkwocie 3,039 mld zł. Stało się tak na skutek przeksięgowania części przychodów finansowych związanych m.in. zzamknięciem sprzedaży udziałów wElektrim Telekomunikacja koncernowi Vivendi. Gdyby nie ta operacja, Elektrim odnotowałby ogromną stratę netto.

Priorytet

Wynik na działalności operacyjnej pozwala bez uwzględniania dźwigni finansowej iopodatkowania ocenić, jakie rezultaty osiągają spółki ze swojej bezpośredniej działalności. Daje odpowiedź na pytanie, czy statutowa działalność firmy przynosi wymierne efekty.

Nie zawsze jednak iten wskaźnik wpełni oddaje kondycję spółki. Spotyka się przekłamania związane głównie zkosztownymi inwestycjami iwysokimi odpisami amortyzacyjnymi. Ztego powodu lepszy do analizy wydaje się wskaźnik EBITDA, czyli wynik operacyjny powiększony oamortyzację. Wiele informacji niesie także wskaźnik rentowności operacyjnej. Informuje on, jaki procent przychodów ze sprzedaży stanowi zysk operacyjny.

Zróżnicowane branże

Analiza spółek giełdowych oparta na wskaźniku marży operacyjnej dobitnie wskazuje na silne zróżnicowanie branż na GPW. Najwyższą marżą mogą poszczycić się banki. Wprzypadku niektórych znich wskaźnik ten kształtuje się nawet powyżej poziomu 50 proc. Wpierwszym kwartale tego roku zdecydowanym liderem GPW został Bank Handlowy (marża operacyjna wyniosła 64,24 proc.). Dopiero na 17. miejscu znalazła się pierwsza spółka nie związana zsektorem bankowym — GK Invest (25,74 proc.). Tuż za nią uplasowała się największa firma na warszawskiej giełdzie, Telekomunikacja Polska zmarżą operacyjną na poziomie 25,11 proc. Najsłabiej na tym tle wypadają obecnie niektóre spółki informatyczne (jeszcze przed rokiem ścisła czołówka), spożywcze iprzemysłu ciężkiego. Zastanawiająca jest także zaledwie 0,9-proc. marża Polskiego Koncernu Naftowego Orlen.

— Do niedawna, oprócz banków, bardzo dobre rezultaty zdziałalności operacyjnej charakteryzowały sektor IT. Wzrost konkurencji oraz załamanie koniunktury na tym rynku doprowadziły jednak do znacznego spadku uzyskiwanych marż — tłumaczy Paweł Gwiazda, analityk PBK Asset Management.

Ocena atrakcyjności

Zgrupy spółek wchodzących wskład indeksu WIG 20 wpierwszym kwartale aż 25 proc. poniosło stratę na poziomie operacyjnym. Wcałym ubiegłym roku ujemny wynik odnotowały cztery blue chipy (Elektrim, Kable Holding, Netia iOptimus). Wprzypadku tak dużych spółek duże znaczenie ma poziom ponoszonych przez nie kosztów, wtym ogólnego zarządu. Czynnik ten wraz zkosztami sprzedaży wistotny sposób wpływa na wartość generowanej marży.

— Przy ocenie atrakcyjności inwestycyjnej spółek na pewno warto zainteresować się wysokością uzyskiwanych przez nie marż operacyjnych. Wskaźnik ten należy jednak rozpatrywać wpołączeniu zinnymi pozycjami bilansu, jak przykładowo zkosztami ogólnego zarządu czy też zobowiązaniami. Istnieje jednak reguła mówiąca, że im dana spółka ma wyższą marżę operacyjną, tym istnieje mniejsze prawdopodobieństwo załamania jej finansów — konkluduje Paweł Gwiazda.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zysk netto można łatwo zafałszować