Zysk z aktywnej alokacji to nie lada wyzwanie

Justyna Dąbrowska
27-10-2016, 22:00

Długoterminowe zyski z funduszy, w których zarządzający nie są skrępowani limitami zaangażowania, to raczej wyjątek niż reguła

Fundusz nie posiada stałych, ustalonych limitów podziału aktywów pomiędzy akcje, obligacje i instrumenty rynku pieniężnego. Może także inwestować w waluty oraz zagraniczne instrumenty finansowe. Udział poszczególnych aktywów zmienia się w zależności od perspektyw rynku akcji, rentowności instrumentów dłużnych oraz przewidywań co do zmienności kursów walut.

Strategia funduszu koncentruje się na ocenie atrakcyjności rynku polskiego wobec rynków zagranicznych w podziale na wszystkie możliwe rodzaje aktywów, w które może inwestować fundusz. Udział akcji jak i instrumentów dłużnych w portfelu funduszu może się wahać od 0 do 100 proc. i jest zależny od decyzji zarządzających funduszem — to opis strategii inwestycyjnej funduszu Aviva Investors Aktywnej Alokacji (należy do zyskownych wyjątków w grupie), który dobrze definiuje całkiem liczną klasę produktów, dostępnych na polskim rynku.

Najbliżej im do funduszy mieszanych — stabilnego wzrostu i zrównoważonych, a pod względem elastyczności w budowaniu portfela (ale nie ryzyka, bo to co do zasady jest niższe) — do bardzo popularnych od kilkunastu miesięcy funduszy absolutnej stopy zwrotu (absolute return).

Andrzej Lis, zarządzający w stojącym funduszami absolute return Altus TFI, przyszłości funduszy mieszanych, w tym aktywnej alokacji, nie widzi w różowych kolorach. Liczby są nieubłagane: mediany stóp zwrotu funduszy mieszanych polskich aktywnej alokacji za rok, dwa, trzy, cztery i pięć są ujemne. Trudno też w porównaniu z funduszami stabilnego wzrostu i zrównoważonymi dostrzec bonus, który miałby być rezultatem zdjęcia gorsetu, jakim są limity zaangażowania w poszczególne aktywa. Bronią się jako grupa jedynie te fundusze, które inwestowały za granicą.

Mieszana konkurencja

Konkurenci z grupy mieszanych to fundusze zrównoważone, inwestujące 40-60 proc. aktywów w akcje, a pozostałą część portfela w papiery dłużne, głównie obligacje fundusze oraz stabilnego wzrostu (20- -40 proc. portfela to akcje, reszta — instrumenty dłużne).

Fundusze aktywnej alokacji nie mają z góry określonego udziału akcji i obligacji, co ma umożliwić zarządzającemu lepsze dopasowanie portfela do giełdowej koniunktury. W założeniu fundusze tego typu mają być bardziej rentowne podczas hossy niż fundusze zrównoważone, a w bessie mniej stratne niż fundusze stabilnego wzrostu. Zgodnie z klasyfikacją Analiz Online, w grupie funduszy mieszanych aktywnej alokacji znajduje się 35 rozwiązań — 20 skupionych na Polsce i 15 na zagranicy.

Zdarza się, że definicyjne ujęcie funduszy aktywnej alokacji w praktyce odbiega od realiów. Przykładem są fundusze z oferty Noble Funds. Analizy Online zaliczają Noble Fund Mieszany i Noble Fund Timingowy do grupy funduszy mieszanych polskich aktywnej alokacji. Zarządzający nimi Tomasz Manowiec wskazuje jednak, że drugi z nich to fundusz absolutnej stopy zwrotu. Długoterminowe wyniki funduszy są zbliżone (33 proc. za 5 lat, 18-22 proc. za cztery lata, ale już za 12 miesięcy to Timingowy może się pochwalić wyższym zwrotem (1,9 proc. wobec 0,6 proc.). Nic dziwnego, że ten produkt cieszył się w tym roku większym zainteresowaniem klientów.

— Na początku roku fundusz Mieszany miał aktywa o wartości 120-130 mln zł. Obecnie jest to około 100 mln zł. Natomiast Timingowy, zarządzany zgodnie z polityką funduszy absolutnej stopy zwrotu, w tym samym czasie zwiększył aktywa o ponad 30 proc. — z około 50 mln na początku roku do 67 mln zł obecnie — mówi Tomasz Manowiec. Fundusz Altus Aktywnego Zarządzania, który w trzy lata zarobił 11 proc., a w rok 5,3 proc. (trzeci wynik w grupie), ma ledwie 10,6 mln zł aktywów.

— Od początku roku fundusz nie odnotował większych zmian w aktywach. Myślę, że ciężko spodziewać się, aby w najbliższym czasie miało się to zmienić — mówi Andrzej Lis. Ekspert nie wróży funduszom z tej kategorii świetlanej przyszłości. — Nie tylko fundusze aktywnej alokacji, ale fundusze z grupy mieszanych ogółem miały już dawno temu zniknąć z rynku. Na Zachodzie to rozwiązanie stosowane dziś już rzadko. Tymczasem ich aktywa są ciągle całkiem spore — mówi Andrzej Lis.

Na koniec września, aktywa funduszy mieszanych wyniosły 30,8 mld zł. Fundusze aktywnej alokacji krajowe i zagraniczne zarządzały aktywami o wartości — odpowiednio — 906,5 i 557,6 mln zł. Łącznie to 4,7 proc. wartości aktywów z grupy funduszy mieszanych i 0,6 proc. aktywów całego rynku funduszy.

Zdaniem zarządzającego Altusa, w najbliższym czasie prym na rynku będą wiodły fundusze absolutnej stopy zwrotu. — Klienci w ostatnim czasie bardzo cenią sobie fundusze absolutnej stopy zwrotu. Niewykluczone, że taka sytuacja utrzyma się przez lata — mówi Andrzej Lis.

Tomasz Manowiec uważa, że choć w teorii fundusze aktywnej alokacji i absolutnej stopy zwrotu się różnią, to w praktyce z perspektywy decyzyjnej różnice są w niuansach.

— Fundusze absolutnej stopy zwrotu są pewnym urozmaiceniem funduszy aktywnej alokacji. W obu przypadkach rola zarządzającego jest spora. Zarządzający funduszem aktywnej alokacji musi na bieżąco podejmować decyzje o tym, jak zmieniać skład portfela, zaś kierując funduszem absolutnej stopy zwrotu, decyduje o tym, kiedy wejść na dany rynek lub wyjść z niego — wyjaśnia Tomasz Manowiec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fundusze / Zysk z aktywnej alokacji to nie lada wyzwanie