Zyski rosną szybciej niż pensje

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 27-03-2006, 00:00

Menedżerowie polskich firm zarabiają coraz więcej — wynika z pierwszych raportów finansowych za 2005 r., które pomogła nam przejrzeć wywiadownia handlowa Coface Poland. Zyski i kursy spółek na GPW rosną jednak jeszcze szybciej, dlatego akcjonariusze do podwyżek podchodzą ze zrozumieniem. I słusznie, bo znaczenie kapitału ludzkiego jest dziś dużo większe niż kilkanaście lat temu.

Trudno o daleko idące wnioski z bezpośredniego porównania zarobków zarządu i wyniku netto. Po pierwsze, to nie wynik finansowy, ale wzrost wartości spółki jest dla akcjonariuszy najważniejszym zadaniem władz firmy. Po drugie, zysk netto to wielkość dynamiczna, więc nie można na niego patrzeć w oderwaniu od wyników z poprzednich lat.

207 mln zł zysku BRE daje wynik ponaddwukrotnie gorszy niż rezultat BZ WBK w 2005 r., ale pierwszy bank wcześniej przynosił straty, a drugi od lat osiąga zyski. Tymczasem zarząd BZ WBK zarabia niemal dwukrot- nie więcej niż władze BRE, co tylko częściowo tłumaczy uprzywilejowanie obcokrajowców przy wypłacie.

Pensja staje się coraz mniej istotnym elementem wynagrodzenia menedżerów. Rośnie znaczenie programów motywacyjnych. Zarząd Pekao tylko pozornie zarobił w 2005 r. mniej od konkurencyjnego BPH. Jeśli do pensji władz pierwszego z nich dodamy płatności w formie akcji własnych, wynagrodzenie zarządu Pekao sko- czy z 13,31 do 18,91 mln zł. Podobnie sytuacja wygląda w deweloperskim GTC.

Międzynarodowe standardy rachunkowości wprowadziły wymóg ujmowania w wynikach spółek efektów programów motywacyjnych. Będą to niebagatelne kwoty. TVN, którego zarząd w 2005 r. uzyskał „tylko” 5,6 mln zł, zapowiedział, że plan motywacyjny dla kluczowych pracowników obciąży wynik telewizji w tym roku sumą 43,6 mln zł. To koszty księgowe, więc inwestorzy nie uważają ich za czynnik negatywny. Muszą jednak pamiętać, że nowe emisje akcji „rozwadniają” ich przyszłe zyski. O znaczeniu bonusów świadczy przypadek Adama Góra- la, prezesa i głównego akcjonariu- sza Asseco Poland. Na osłodę, do wynagrodzenia rzędu zaledwie 80 tys. zł rocznie, doliczyć może sobie blisko 55 mln zł zysku z posiadanych w 2005 r. akcji.

Lepsza sytuacja finansowa spółek giełdowych sprawia, że ich zyski i tak rosną szybciej niż wynagrodzenie zarządów. Rynek, zadowolony ze stóp zwrotu na GPW, przymyka więc oko na pensje. Może się to zmienić wraz ze zmianą koniunktury gospodarczej, choć paradoksalnie — właśnie wtedy umiejętności menedżerskie będą firmom najbardziej potrzebne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu