ZZG chce, aby górnicy otrzymali część ubiegłorocznego zysku kopalń

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 17-05-2005, 12:15

Związek Zawodowy Górników w Polsce - największa, obok "Solidarności", górnicza centrala związkowa - oczekuje, że górnicy z wszystkich kopalń otrzymają część pieniędzy z ubiegłorocznego zysku górnictwa.     Związkowcy domagają się "natychmiastowego i jednoznacznego" stanowiska resortu gospodarki w sprawie podziału zysku spółek węglowych.

Związek Zawodowy Górników w Polsce - największa, obok "Solidarności", górnicza centrala związkowa - oczekuje, że górnicy z wszystkich kopalń otrzymają część pieniędzy z ubiegłorocznego zysku górnictwa.     Związkowcy domagają się "natychmiastowego i jednoznacznego" stanowiska resortu gospodarki w sprawie podziału zysku spółek węglowych.

"Uważamy, że administracyjne dzielenie załóg w tej kwestii jest głęboko nieetyczne i może być zarzewiem konfliktów społecznych" - napisali związkowcy w przyjętym we wtorek stanowisku, wskazując na konieczność sprawiedliwego udziału górniczych załóg w podziale zysku.

"W ostatnich latach na górnictwie wyłącznie oszczędzano, zmniejszano zatrudnienie, a płace górników były zablokowane. To nie może trwać w nieskończoność, tym bardziej, że dobre wyniki to nie tylko efekt koniunktury, ale także zaangażowania i poświęcenia załóg" - uważa wiceszef związku, Wacław Czerkawski.

W ubiegłym roku wszystkie górnicze spółki osiągnęły zysk. Najwyższy - ok. 1,5 mld zł - Jastrzębska Spółka Węglowa, produkująca węgiel koksujący. Największa górnicza spółka - Kompania Węglowa - zarobiła netto ok. 450 mln zł, a Katowicki Holding Węglowy ponad 140 mln zł. Zyski miały także samodzielne kopalnie Budryk i Bogdanka.

Związkowcy z zadowoleniem przyjęli deklarację podziału zysku Jastrzębskiej Spółki Węglowej (jeśli zgodzi się resort gospodarki, ma ona wypłacić pracownikom ok. 100 mln zł) i kopalni Budryk (ok. 9 mln zł). Oczekują teraz, że podobne decyzje podejmą Kompania Węglowa i Katowicki Holding Węglowy. Obie firmy nie zamierzają jednak tego robić.

"Nawet nie rozważamy wypłaty nagród z zysku. Dobry wynik nie oznacza, że Kompania Węglowa ma problemy finansowe za sobą. Ubiegłoroczny zysk nie pokrył nawet 600-milionowej straty z 2003 roku. Ponadto Kompania z bieżącej działalności spłaca stare długi, odziedziczone po dawnych spółkach węglowych - w sumie z własnych środków zapłaciliśmy już ponad 600 mln zł" - powiedział PAP rzecznik KW, Zbigniew Madej.

Przypomniał, że Kompania Węglowa nadal nie otrzymała kolejnych transz dokapitalizowania (ok. 900 mln zł), które zgodnie z pierwotnymi założeniami powinna otrzymać już w ubiegłym roku. Wcześniejsze dokapitalizowanie, wartości ponad 900 mln zł, także przeznaczone zostało na spłatę starych zobowiązań, m.in. wobec ZUS i gmin górniczych; łączna wielkość długu w końcu ubiegłego roku wynosiła 4,9 mld zł.

Wypłaty nagród z zysku nie rozważa też Katowicki Holding Węglowy. Jak powiedział PAP jego prezes Stanisław Gajos, kodeks spółek handlowych w pierwszej kolejności nakazuje przeznaczenie zysku na pokrycie strat z lat ubiegłych oraz stworzenie niezbędnych rezerw.

"Na wyniku ciążą zdarzenia związane z dostosowaniem do międzynarodowych standardów rachunkowości. Chodzi o pokrycie strat z lat ubiegłych oraz rezerwy związane z przewidywanymi świadczeniami, m.in. kosztami deputatów węglowych i likwidacji szkód górniczych. Jesteśmy jednak w tej dobrej sytuacji, że w tym roku definitywnie zamknęliśmy sprawę podobnych zaszłości i w przyszłym roku ta sytuacja się nie powtórzy" - powiedział Gajos.

Na 2005 rok wszystkie spółki węglowe zakładają zyski mniejsze od ubiegłorocznych. JSW spodziewa się ponad 1 mld zł, Kompania Węglowa ok. 180 mln zł, a Katowicki Holding Węglowy ponad 70 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane