Optimus wzmocni usługi, ale kosztem komputerów
Analitycy ostrożnie podchodzą do nowej strategii restrukturyzacji Optimusa i chcą poczekać na realizację deklaracji. Holding zapowiada, że położy większy nacisk na usługi. Zarząd tłumaczy, że nie chciał zgodzić się na warunki Compaqa dotyczące montażu sprzętu w swojej fabryce, dlatego amerykański producent wybrał PCF Vobisa.
Na dzisiejszym spotkaniu zarząd Optimusa przekonywał analityków do swojej koncepcji rozwoju i restrukturyzacji oraz podziału holdingu. Spółka ma być podzielona na dwie części. W pierwszej — portalowej — znajdzie się portal Onet oraz spółka Doctor Q, zajmująca się oprogramowaniem internetowym (m.in. systemami bankowości elektronicznej). Jest to zupełna nowość, gdyż wcześniej w części portalowej, nad którą ma przejąć kontrolę ITI, miał znaleźć się tylko Onet.
Część technologiczna docelowo będzie składać się z trzech spółek.
Serwis i usługi
Pierwsza z nich zajmie się serwisem, dystrybucją i produkcją komputerów, sprzętu komputerowego oraz oprogramowania. Druga będzie prowadzić sprzedaż do klientów końcowych. Realizacja dużych projektów, szyfrowanie i ochrona danych będzie natomiast należeć do trzeciego członu technologicznego holdingu. Koncepcja restrukturyzacji zakłada większy nacisk na usługi, serwis i dystrybucję, a mniejszy na działalność produkcyjną. Analitycy podchodzą ostrożnie do zapowiedzi nowego zarządu.
— Jest to kolejna w ciągu ostatnich lat koncepcja rozwoju Optimusa. Dotąd żaden zarząd nie był w stanie swojej koncepcji zrealizować. Dlatego w przypadku tej spółki trudno oceniać deklaracje zarządu. Można będzie się do nich odnieść dopiero po kilkunastu miesiącach, oceniając efekty, a nie zapowiedzi — mówi Maria Skowron- -Szafrańska, analityk CDM Pekao.
Ważne kompetencje
— Wszystko zależy od kompetencji zarządu. Trzeba dać kredyt zaufania obecnym władzom spółki, gdyż tak naprawdę nie miały jeszcze szansy wykazania się. Widać jednak, że zarząd dostrzega bolesne punkty w organizacji spółki — dodaje Dorota Ubysz, analityk SG Securitas.
Analitycy zadają sobie jednocześnie pytanie, czy władze Optimusa będą w stanie te bolesne punkty uleczyć. Mimo że zarząd Optimusa nie powiedział tego wprost, wyraźnie widać, że zamierza stopniowo odchodzić od produkcji komputerów. Stąd — jego zdaniem — ogłoszona wczoraj umowa przyszłego partnera — Compaqa — z firmą PCF (należącą do Vobisa), na montaż komputerów koncernu w Polsce, nie ma dla Optimusa większego znaczenia. Zarząd poinformował analityków, że Compaq zaproponował nowosądeckiej spółce montaż swoich komputerów, ale warunki umowy były dla Optimusa niekorzystne i dlatego ją odrzucił.