Sesja pod dyktando Fed

Paweł Kubisiak
21-09-2006, 00:00

Środowa sesja na Wall Street została całkowicie zdominowana posiedzeniem amerykańskiego banku centralnego (Fed). Przez większą część sesji indeksy rosły, gdyż inwestorzy spodziewali się, że Fed pozostawi stopy bez zmian. Rynek się nie rozczarował. Bank centralny USA utrzymał po raz drugi z kolei stopę rezerwy federalnej na poziomie 5,25 proc. Stopy pozostawiono bez zmian, gdyż tempo wzrostu największej gospodarki świata zaczyna zwalniać.

Do takiej decyzji władze monetarne skłoniło spowolnienie na rynku nieruchomości i wyższy koszt kredytu. Jednak z komentarza wynika, że instytucja kierowana przez Bena Bernanke, będzie bacznie obserwować wszelkie sygnały o spowolnieniu gospodarki. I równocześnie będzie pilnować inflacji, zdaniem Fed zbyt wysokiej. Komentarz Fed inwestorzy zinterpretowali w taki sposób: kolejne posiedzenie może, choć nie musi, przynieść podwyżkę stóp. Rynek zareagował niewielką wyprzedażą i indeksy utraciły część wcześniejszych wzrostów. Pozytywny klimat na rynku podtrzymały spadki cen ropy naftowej, wywołane publikacją o stanie zapasów w USA. Według Departamentu Energii, zapasy benzyny w minionym tygodniu wzrosły o 3 proc., do 207,55 mln baryłek, a rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, wzrosły o 2,8 proc., do 148,67 mln baryłek.

Wśród spółek wyróżniły się Oracle i Morgan Stanley. Producent oprogramowania Oracle opublikował wyniki kwartalne, które były nie tylko lepsze od ubiegłorocznych, ale przekroczyły oczekiwania rynku. Kurs spółki wzrósł o prawie 12 proc. Z podobnych przyczyn rosła wycena banku inwestycyjnego Morgan Stanley. Ale spółka zyskała jedynie niecały procent.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Kubisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Sesja pod dyktando Fed