SG i ML oceniają bilans płatniczy

Przemysław Barankiewicz
opublikowano: 2001-12-04 00:00

W przyszłym roku deficyt na rachunku bieżącym będzie wzrastał z powodu spowolnienia gospodarczego w Unii Europejskiej — prognozuje Societe Generale w codziennym biuletynie. Innego zdania są specjaliści z Morgan Stanley, którzy w 2002 r. oczekują utrzymania deficytu na poziomie 4,1 proc. PKB.

Oba banki są zaskoczone, że po październiku deficyt obrotów bieżących w ujęciu rocznym spadł do 4,3 proc. PKB.

— Wyraźny wzrost eksportu i importu nie ma makroekonomicznego podłoża. Popyt wewnętrzny jest słaby, więc dłuższa wzrost wartości importu wydaje się nie do utrzymania. Z kolei niższy popyt w UE źle wróży naszemu eksportowi — uważa Marcin Mróz, ekonomista SG.

Dane nie stanowią przełomu w makroekonomii także według MS.

— Mimo to informacja ta powinna być pozytywna dla złotego. W tym roku deficyt spadnie jeszcze do 4,1 proc. i będzie oscylował wokół tej wartości w roku przyszłym. Przyczynią się do tego spadające koszty importu energii — sugeruje raport MS z 3 grudnia.

Analitycy obu instytucji do pozytywów zaliczają wysoką nadwyżkę w obrotach niesklasyfikowanych. Zima jednak tradycyjnie osłabi handel przygraniczny i nadwyżka wysokości 557 mln USD prędko się nie powtórzy.