Resort finansów nie wyklucza możliwości zachowania ulg w akcyzie po wejściu Polski do UE. Teraz wszystko w rękach Brukseli.
Szefowie rafinerii w Jaśle, Gorlicach i Czechowicach z niepokojem oczekują wstąpienia Polski do UE. Tylko do końca kwietnia mogą bowiem korzystać z ulg w podatku akcyzowym, które są niezbędne do ich przetrwania. W grudniu ubiegłego roku firmy skierowały do Ministerstwa Finansów postulat przedłużenia obowiązywania ulg na trzy lata — do czasu zakończenia restrukturyzacji i inwestycji. Resort wyjaśnia, że musi dostosować polskie prawo do wymogów unijnych. Podkreśla jednak, że jeszcze w październiku 2003 r. rząd wystąpił o okresy przejściowe.
— Strona polska występuje o możliwie najdłuższe okresy przejściowe na osiągnięcie nowych minimalnych wspólnotowych stawek podatku akcyzowego na poszczególne paliwa silnikowe — wyjaśnia Wiktor Krzyżanowski, rzecznik Ministerstwa Finansów.
Zagrożona konsolidacja
Na pozytywne rozpatrzenie tych wniosków przez Komisję Europejską czekają nie tylko rafinerie południowe, ale także Grupa Lotos.
— Brak ulg bardzo poważnie utrudniłby program konsolidacji tych rafinerii z Grupą Lotos — mówi Maciej Gierej, prezes Nafty Polskiej, do której należą cztery rafinerie.
Liczy jednak, że postulaty zostaną uwzględnione.
— Przecież w krajach „piętnastki” różnego rodzaju ulgi stosuje się powszechnie — dodaje prezes Gierej.
Trzy przywileje
O jakie ulgi chodzi? Główna, czyli transportowa, została wprowadzona kilka lat temu po to, by rafineriom południowym zrekompensować wysokie koszty dowożenia ropy transportem kolejowym. Korzystają z tego też rafinerie w Jedliczach i Trzebini, należące do PKN Orlen. Jasielska rafineria korzysta ponadto z ulg w związku z przerobem tworzyw sztucznych, a Gorlice mają je ze względu na dodawanie do paliw specjalnego komponentu, tzw. zeoformatu.