Nie cała branża finansowa narzeka na kryzys. Wczoraj pisaliśmy o tym, że PZU zarobiło w pierwszym kwartale 1,17 mld zł, o 60 proc. więcej niż przed rokiem i więcej niż łączny zysk Pekao i PKO BP. Dziś większe zyski zaraportowało Generali: 9,2 mln zł, wobec 7,9 mln zł przed rokiem.
- Udowodniliśmy, że Generali nawet na trudnym rynku, z jakim niewątpliwie mamy do czynienia w dobie światowego kryzysu gospodarczego, jest w stanie kontynuować tempo szybkiego rozwoju, istotnie poprawiając podstawowe parametry finansowe – cieszy się Andrzej Jarczyk, prezes grupy Generali.
Szczególnie dobrze idzie Generali sprzedaż polis majątkowych: zebrała z nich
180,5 mln zł, o blisko 27 proc. więcej niż przed rokiem. Na czysto spółka
zarobiła 5,9 mln zł, wobec 0,9 mln zł przed rokiem. Towarzystwo życiowe zebrało
178,1 mln zł, czyli o 12,2 mln zł (6,4 proc.) mniej niż przed rokiem. Jednak
składak z polis ze składką regularną wzrosła o 23 proc. do 80,2 mln zł. Zysk
netto spadł z 7 mln do 3,3 mln zł, co ubezpieczyciel tłumaczy nakładami na
rozwój sieci sprzedaży i niższymi przychodami z opłaty za zarządzanie.
Towarzystwo emerytalne zwiększyło liczbę klientów o 11,1 proc. do 628,6
tys., a aktywa o 6,5 proc. do 5,6 mld zł.
- Chcemy wykorzystać drzemiący w naszej organizacji potencjał, aby czas kryzysu i spowolnienia wykorzystać dla wzmocnienia naszej pozycji rynkowej. W 2009 r. chcemy osiągnąć kilkudziesięcioprocentową dynamikę rozwoju sprzedaży w ubezpieczeniach majątkowych i życiowych opartych na składce regularnej przy ciągłym utrzymywaniu dyscypliny kosztowej – zapowiada Andrzej Jarczyk.