JuanoEuroDolaroJen... a może nowy SDR

City Index
25-03-2009, 08:40

Wczoraj rynki traciły przez całą sesję za  sprawą realizujących zyski. Japonia utrzymała wczorajsze wzrosty i rynki akcji wyglądają bezpiecznie, przynajmniej na otwarcie sesji.

Bez większych zmian przebiegły sesje na rynku złota i ropy naftowej.

O godzinie 7:55 City Index kwotował otwarcie we Frankfurcie i w Londynie bez większych zmian. UK100 CFD (odpowiednik FTSE100) kwotowany jest na poziomie 3908 o 0,07% niżej niż jego zamknięcie wczoraj na poziomie 3911. Natomiast GERMANY30 CFD (odpowiednik DAX) kwotowany jest na poziomie 4188 o 0,02% wyżej niż jego zamknięcie wczoraj na poziomie 4187. Więcej działo się na walutach, gdzie EURUSD zbliżył się do 1,34. Media szybko znalazły powód wzmocnienia - wypowiedź Obamy, że dolar jest mocny. Jeżeli EURUSD przebije się przez strefę 1,3480 - 1,3490 to może szybko poszybować do miejsca z którego rozpoczął korektę.

W prawdziwym świecie wypowiedź Obamy komplementująca swoją walutę nie ma wpływu na transakcje. Kluczowe są jednak wypowiedzi innego mocarstwa - Chin. Efektem każdego globalnego kryzysu powinien być nie tylko plan naprawczy, stymulacyjny, a nowy porządek. Niewątpliwie lekcja, której doświadczamy od kilkunastu miesięcy właśnie taki wypracuje. Ciekawa będzie nazwa "handlowa" nowego systemu. Bretton Woods 2 się nie przyjmie. Prawdopodobnie nazwy nowego systemu monetarnego, który będzie tworzył wytyczne relacji zarządzania systemami monetarnymi nie wypowiemy w oryginale ponieważ nazwa będzie w języku chińskim.

Chiny są mocno zaniepokojone wartością swoich amerykańskich aktywów i tak na prawdę to od ich ruchu (i w mniejszym stopniu Japonii) zależy bezpieczeństwo monetarne USA. Przedstawiciele Banku Centralnego Chin postulują stworzenie międzynarodowej waluty rezerw walutowych. Jest to fatalny sygnał dla dolara. Chiny postawiłyby kropkę nad i w kwestii marginalizacji USD. Mimo iż Bank Centralny Chin nie ogłasza Juana nową walutą rezerw to tak mocne deklaracje należy uznać za chęć zwiększenia wpływów swojej waluty. Jest to naturalną konsekwencją siły gospodarki Chin oraz obecnych niepokojów o wypłacalność USA. Chiny wykorzystują i w efekcie wykorzystają globalny kryzys to zwiększenia swojej pozycji. Tym samym kolejna hossa i przejęcia będą należeć do nich.

Informacje, którymi interesuje się rynek:

- kłopoty systemu emerytalnego głównym powodem kryzysu na Węgrzech (Marketwach),
- ryzyko niewypłacalności Wielkiej Brytanii wyższe niż USA (Dow Jones),
- rekordowy spadek eksportu w Japonii o 49,4% w lutym (Bloomberg),
- Credit Suisse wypłacił bonusy pracownikom bankowości inwestycyjnej w jednostkach powiązanych z toksycznymi aktywami (DowJones).

Łukasz Wardyn, City Index Oddział w Polsce

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: City Index

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / JuanoEuroDolaroJen... a może nowy SDR