Kasta polityków i tak się wyżywi

opublikowano: 22-07-2013, 00:00

Finanse partii

Lejtmotyw niedzielnej debaty ekspertów w gmachu Sejmu, że zasady finansowania partii w Polsce nie mogą być własnością wyłącznie polityków, jest tezą równie szczytną co utopijną. Wnioski konstytucjonalistów, socjologów, etyków, politologów, organizacji pozarządowych i mediów szczątkowo przebiją się w dyskusji posłów nad nowelizacją ustawy, ale dla partii bezwzględnie decydująca będzie analiza, jak każda zmiana odbije się na ich losach.

W takich kategoriach należy oceniać ucieczkę do przodu Platformy Obywatelskiej, czyli pomysł, aby całkowicie znieść zasilanie partii z budżetu. Zausznicy Donalda Tuska wyliczyli, że na takim szokującym innych ruchu PO wyszłaby relatywnie umocniona, w każdym razie źródło zegarków i cygar by jej nie wyschło.

Jeden z pomysłów oczyszczenia partyjnej stajni jest tak genialny, że absolutnie nie do zrealizowania.

Chodzi o nałożenie na partie obowiązku niezwłocznego publikowania szczegółowego zestawienia wydatków, miesięcznego czy nawet tygodniowego, dosłownie każdej faktury bez wyjątków. Pomysł szokuje kastę władców także dlatego, że następnym krokiem mogłoby stać się żądanie nałożenia identycznego obowiązku na ministerstwa i urzędy, jednostki samorządu terytorialnego, w ogóle na sferę finansów publicznych.

A naprawdę aż strach pomyśleć, co by było, gdyby podobną transparentność przyjął również biznes prywatny i szeregowy pracownik mógł na bieżąco monitorować koszty jego firmy, na co skrycie wydaje pieniądze zarząd…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy