Konkurs został unieważniony

Mira Wszelaka
opublikowano: 2004-11-24 00:00

W wyścigu o intratne stanowisko dojdzie do dogrywki. Czy murowany i budzący ogromne kontrowersje faworyt będzie mógł stanąć w szranki?

Do końca sierpnia miała zapaść decyzja o tym, kto będzie odpowiedzialny za przejrzystość wydatkowania funduszy unijnych, obejmując stanowisko dyrektora Biura Międzynarodowych Relacji Skarbowych (BMRS) w Ministerstwie Finansów. Jednak nie zapadła i szybko nie należy się jej spodziewać, bo w tym tygodniu konkurs został unieważniony. Tymczasem sprawa nie jest błaha, bo chodzi o kontrolę nad sposobem wykorzystania wielomiliardowej pomocy dla rolnictwa, transportu, samorządów czy firm.

Błąd w procedurze

Sam konkurs budzi wiele emocji. Przypomnijmy, że został ogłoszony w czerwcu — w ostatnim terminie, kiedy mogły do niego przystąpić osoby nie posiadające statusu urzędnika służby cywilnej. Nie brakowało podejrzeń, że wśród kandydatów jest niekwestionowany faworyt. Był nim Adam Hempel, obecny p.o. dyrektora BMRS. „PB” przypomniał wówczas, że w 1990 r. „Gazeta Wyborcza” ujawniła, iż w PRL Adam Hempel był inspiratorem i organizatorem specjalnych bojowych plutonów młodzieżowych i działaczem ORMO. Adam Hempel zarzucił wtedy mediom stronniczość i polowanie na czarownice, a w piśmie do „PB” oznajmił, że to „zbiór pomówień”.

Z konkursem zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Najpierw długo nie można było powołać składu komisji. Kiedy wreszcie ruszył i udało się wyłonić kandydata, jego nominacji nie podpisał Jan Pastwa, szef Urzędu Służby Cywilnej (USC), powołany za rządów Jerzego Buzka. Sprawę skierował do działu legislacyjnego, który dopatrzył się nieprawidłowości.

— Zespół konkursowy popelnił błąd naruszając prawo. Ostatecznie konkurs został unieważniony i będzie jeszcze raz rozpisany — mówi Wojciech Zawadzki z biura prasowego USC.

Może, nie może...

Jak długo p.o. dyrektora BMRS będzie Adam Hempel? Niewykluczone, że się z nim nie rozstanie, przynajmniej do czasu rozstrzygnięcia kolejnego konkursu. Jak powiedziano nam w departamencie legislacyjnym USC, ustawa daje furtkę jej szefowi, który może dopuścić do konkursu osoby nie posiadające statusu urzędnika służby cywilnej, gdy uzna, że stanowisko wymaga szczególnych umiejętności lub gdy dwukrotnie przeprowadzony konkurs nie wyłoni kandydata.