Krajowe bryczki jadą na eksport

Małgorzata Zdunek
opublikowano: 2000-07-12 00:00

Krajowe bryczki jadą na eksport

UWAGA NA KOSZTY: Zastanawialiśmy się nad możliwością użycia do budowy bryczek aluminium, jednak podniosłoby to koszt produkcji — twierdzi Piotr Mańka, współwłaściciel spółki BCK ze Zbrosławic.

Powożenie pojazdami konnymi jest dyscypliną sportową, organizowane są nawet mistrzostwa świata. To także metoda na spędzenie wolnego czasu i sposób na przyciągnięcie turystów. Zakup takiego pojazdu kosztuje 10-15 tys. złotych.

Największą popularnością cieszą się powozy przystosowane do jazdy wycieczkowej — kupują je zwykle gospodarstwa agroturystyczne. Pojazd, wykonany według tradycyjnych wzorów i zaopatrzony w nowoczesne hamulce i zawieszenie, może zabrać nawet 12 osób. Bryczki powstają z polskich podzespołów i materiałów, importowane są jedynie elementy układu hamulcowego.

— Sami spawamy ramy do naszych pojazdów, mamy również własną wulkanizatornię, gdzie pokrywamy gotowe koła gumą — tłumaczy Piotr Mańka, współwłaściciel spółki BCK ze Zbrosławic koło Tarnowskich Gór.

Pojazdami tej firmy jeździ większość członków polskiej kadry w powożeniu. Najpopularniejsze modele kosztują od 10 do 15 tys. złotych. Jak zapewnia Piotr Mańka, BCK od czterech lat podwaja roczną produkcję, a jedynie dwa pojazdy na sto pozostają w kraju. Pozostałe trafiają na eksport do 26 specjalistycznych salonów w 16 krajach.

Szeroka oferta producentów popularyzuje ten elitarny sport w Polsce. Coraz częściej pojazdem konnym wyjeżdża się na okolicznościowe przyjęcia lub bankiety.

— Bryczki i powozy stają się powoli modne w świecie biznesu. Zgłaszają się do nas majętni ludzie, którzy chcą pojeździć zaprzęgiem konnym. Potrafimy doradzić, gdzie kupić konie, wskazujemy solidnych producentów — opowiada Andrzej Woda, prezes Polskiego Związku Hodowców Koni.