Notowania wpierw toczyły się pod dyktando wyczekiwania, a następnie dyskontowania protokołu z ostatniego posiedzenia władz monetarnych. Wielu przedstawicieli Zarządu Rezerwy Federalnej uważa, że należy zwracać uwagę na spadek inflacji, a niektórzy domagają się usunięcia oświadczenia mówiącego, że stopy procentowe pozostaną na niskim poziomie przez "dłuższy czas".

Z ważniejszych danych makro, jakie zostały w środę zaprezentowane warto wspomnieć o odczytach z rynku nieruchomości. Niestety nie były specjalnie optymistyczne. Liczba rozpoczętych budów domów spadła w październiku o 2,8 proc. do 1,01 mln w ujęciu zannualizowanym. Trzeba jednak podkreślić, że zniżka wywołana została w głównej mierze 15,5 proc. zniżką liczby rozpoczętych budów domów wielorodzinnych. Tymczasem liczba rozpoczętych budów domów jednorodzinnych wzrosła o 4,2 proc., najmocniej od listopada 2013 roku.
Na wartości zyskiwały akcje Lowe’s. Druga pod względem wielkości sieć sprzedająca produkty do urządzania wnętrz pochwaliła się prognozą całorocznego zysku (około 2,68 USD na akcję) przewyższającą zarówno wcześniejszą projekcję, jak i oczekiwania analityków.
Drożały też udziały Target. Detalista opublikował rezultaty za miniony kwartał, przy czym sprzedaż wzrosła mocniej niż oczekiwano, a generująca na razie straty ekspansja w Kanadzie pokazała oznaki poprawy.
Ponad 13-proc. deprecjacja stała się udziałem papierów Cliff Natural Resources. Firma poinformowała, że rozważa opcję wyjścia z biznesu rudy żelaza we wschodniej Kanadzie.
Ostatecznie na finiszu sesji wszystkie trzy główne wskaźniki miały czerwone odcienie, ale skala przeceny nie była dotkliwa. W przypadku indeksu DJ IA wręcz symboliczna, opadł o o zaledwie 0,01 proc. Z kolei S^P500 stracił 0,15 proc. a technologiczny Nasdaq zniżkował o 0,57 proc.