Współczesny rynek medyczny w Polsce stoi przed trudnym dylematem: popyt na usługi prywatne dynamicznie rośnie, ale barierą stają się koszty personelu i ograniczone zasoby kadrowe. Po pandemii pensje medyków wystrzeliły, a prywatny sektor musiał mocno konkurować z publicznym. Choć w ostatnim roku presja płacowa lekarzy wyhamowała do poziomu jednocyfrowego, to w deficytowych specjalizacjach – jak psychiatria dziecięca czy radiologia – stawki nadal dyktują pracownicy.
W walce o efektywność kosztową kluczową rolę zaczynają odgrywać nowe technologie. W radiologii sztuczna inteligencja pozwala już teraz uwalniać moce przerobowe lekarzy, automatyzując powtarzalne czynności i skracając czas analizy badań diagnostycznych. Narzędzia oparte na AI wkraczają także do obszaru obsługi pacjentów, gdzie pomagają rozwiązać gigantyczny, powtarzający się problem branży: absencje na umówionych wizytach. Holdingi medyczne, dysponujące dużym kapitałem, coraz mocniej inwestują w systemy cyfrowe oraz konsolidację rozproszonego rynku – w tym w wymagający segment szpitalny.
Więcej na ten temat w tekście Marcela Zatońskiego.
