Zetki, czyli ludzie w wieku między 16 a 24 lata, to nowe pokolenie, które właśnie wkracza na rynek pracy i może go diametralnie zmienić — pokazuje raport „Workforce View in Europe 2019”, firmy ADP.
— Już wiadomo, że pracodawcy, aby zatrzymać przedstawicieli pokolenia Z w firmie, będą musieli znacznie zmienić dotychczasowy styl zarządzania zespołem. W przeciwieństwie do millenialsów i pokolenia X najmłodszym pracownikom zależy przede wszystkim na równym traktowaniu i partnerskich relacjach z szefem. Zwracają też uwagę na misję firmy i realizowane przez nią działania w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) — mówi Anna Barbachowska, szefowa pionu zarządzania zasobami ludzkimi w ADP Polska.
Ponadto pokolenie Z lubi stawiać na swoim i bardziej niż inne generacje docenia niezależność zawodową. Dlatego Zetki są najliczniejszą grupą, która rozważa przejście na samozatrudnienie lub freelancing. Ponad 72 proc. z nich jest zainteresowane taką formą pracy. Przy czym chociaż w osobistej karierze osoby z tego pokolenia cenią sobie samodzielność, to łatwo nawiązują kontakty i potrafią działać w grupie, co czyni je dobrymi pracownikami. Zdaniem ekspertki ADP pewność siebie Zetek może wynikać z faktu, że wchodziły one na rynek pracy w czasie niskiego bezrobocia. Dzięki temu nie doświadczyły wielomiesięcznego procesu poszukiwania pracy i szybko znalazły odpowiadające im stanowisko. Ponadto osoby te są również skoncentrowane na rozwoju i nie lubią stać w miejscu.
Z tego względu najskuteczniejszą metodą na ich zatrzymanie w firmie jest stawianie im nowych wyzwań.
Warto też, aby pracodawcy pamiętali, że pokolenie Z bardzo dużą wagę przywiązuje do równości i równouprawnienia. W badaniu ADP aż 76 proc. takich osób twierdzi, że zmieniłoby pracę, gdyby w ich obecnym miejscu zatrudnienia płace kobiet i mężczyzn nie były na takim samym poziomie. Zetki szczególną uwagę zwracają również na dyskryminację ze względu na wiek.