Nie przesadzaj z autentycznością

opublikowano: 24-02-2019, 22:00

Nawet jeśli wszyscy mówią, że trzeba być sobą, pamiętaj, że w biurze panują inne zasady niż na koncercie, boisku lub w pubie

W alternatywnej rzeczywistości, w której toczy się akcja filmu „Było sobie kłamstwo”, wszyscy mówią prawdę, samą prawdę i tylko prawdę — jak pod przysięgą w sądzie. Aż do bólu szczerzy są nawet politycy, kelnerzy i copywriterzy, choć z pewnością nie pomaga to w wygrywaniu wyborów, dostawaniu sutych napiwków i tworzeniu skutecznych kampanii reklamowych (kogo może przekonać slogan „Kupuj pepsi, jeśli akurat zabrakło coca-coli”?). Najgorsze jednak jest to, że ludzie ranią się nawzajem. Jeśli uważają, że ktoś jest gruby i brzydki, mówią mu o tym wprost. W tym strasznym świecie żyje podrzędny scenarzysta, który traci pracę. Nie dość, że nie jest okazem urody, to jeszcze jego finansowa przyszłość staje się niepewna. Aż pewnego dnia w banku dokonuje genialnego odkrycia: wystarczy poprosić o dowolną kwotę, a kasjerka ją wypłaci, przekonana, że raczej system się myli niż klient łże jak pies. Od teraz bohater w życiu może mieć tylko lepiej. Ale czy na pewno?

Nie gardźmy konwenansami społecznymi, bo ułatwiają nam one uzyskanie stabilności wewnętrznej w pracy, biznesie i na forum publicznym — mówi dr Marek Suchar, socjolog i prezes firmy IPK Doradztwo Personalne.
Zobacz więcej

OPARCIE:

Nie gardźmy konwenansami społecznymi, bo ułatwiają nam one uzyskanie stabilności wewnętrznej w pracy, biznesie i na forum publicznym — mówi dr Marek Suchar, socjolog i prezes firmy IPK Doradztwo Personalne. Fot. Łukasz Głowala

— Nie ma mojej zgody na oszukiwanie, kręcenie, manipulowanie, czyli osiąganie za pomocą kłamstwa złych celów. Są jednak sytuacje, w których z absolutnej prawdomówności wynika więcej szkód niż pożytku. Przykład: zarząd przebąkuje o zwolnieniach, choć to jeszcze nic pewnego. Pracownicy słyszeli jakieś plotki i biorą na spytki swojego bezpośredniego szefa. Ten postąpiłby bardzo nierozsądnie, zdradzając szczegóły. Zwłaszcza że sprawy mogą jeszcze pójść w dobrą stroną. Lepiej wtedy zasłonić się tajemnicą służbową, choćby nikt nas nie zobowiązał do zachowania informacji dla siebie — uważa Grzegorz Wierchowiec, badacz i strateg marketingowy.

Białe kłamstwo

Całkowitą szczerość wykluczają normy grzecznościowe. Nie lubimy Kowalskiego, ale na firmowym przyjęciu obdarzymy go uśmiechem i zamienimy z nim kilka słów, bo tak wypada. Nazywa się to fachowo białym kłamstwem. Bez niego żylibyśmy wśród brutalności i chamstwa — twierdził prof. Leszek Kołakowski.

O prawdzie i kłamstwie często mówi się w kontekście naturalnego i autentycznego zachowania. Moda na młodzieżowy luz zrobiła swoje. Dr Marek Suchar, socjolog i prezes firmy IPK Doradztwo Personalne, uważa jednak, że z autentycznością nie można przesadzać,przynajmniej poza sferą prywatną (rodzina i przyjaciele). W przeciwnym razie nasze miejsca pracy i relacje służbowe staną się uciążliwe. Menedżer zaleca samokontrolę, ogładę i powściągliwość w słowach i gestach.

— Dawniej nie wypadało wyjść na ulicę bez kapelusza. Człowiek czuł się wtedy nagi. Dziś gorset zasad obyczajowych nie jest już tak ciasny, ale to, że wolno więcej, nie oznacza, że wolno wszystko — wyjaśnia Marek Suchar.

Dodaje, że dużo zależy od miejsca, towarzystwa i okazji. Przypomina sobie zaproszenie na uroczysty obiad w czasie branżowej konferencji w Australii — organizatorzy poinformowali, że nie jest wymagany formalny strój. Część gości z Europy i tak przyszła w garniturach. Potem miała pretensje. Jeden z Niemców tłumaczył, że inaczej się ubiera na mecz piłki nożnej, a inaczej na oficjalne spotkanie biznesowe, zawsze jednak w zgodzie z uniwersalnymi regułami, o których gospodarz zapomniał.

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Upraszczanie konwenansów i dress code’u to proces nieuchronny, ale następuje z różną szybkością. Niektóre kraje wolą pozostać konserwatywne. To samo dotyczy branż. Bankowość jest bardziej tradycyjna niż sektor technologiczny i kreatywny, a spółki państwowe dłużej opierają się nowościom niż prywatne. Warto o tym pamiętać, gdy spotykają się przedstawiciele tak odmiennych światów — wskazuje dr Marek Suchar.

Mieszane uczucia wobec autentyczności ma także Grzegorz Wierchowiec. Nie lubimy sztucznych ludzi, lecz praca to nie miejsce na pełne uzewnętrznianie swojego ja — podkreśla. Biznes jest grą zespołową. Primadonna może się czasem przydać, ale na dłuższą metę z takim indywidualistą i ekscentrykiem wyjdziemy jak Zabłocki na mydle. Współpracownicy zniechęcą się do takiej osoby i atmosfera siądzie.

Analfabeci społeczni

W „Financial Times” ukazał się artykuł, którego główna teza brzmi: rutynowe kłamstwa ułatwiają życie w korporacji, a osoby prawdomówne mogą być nawet niebezpieczne. Tak jak znajomy autorki tekstu — pracownik agencji reklamowej, który ma problem z alkoholem. Na spotkaniu grupy AA zobowiązał się zerwać z wszelkim kłamstwem w swoim życiu. Po czym na najbliższym spotkaniu z klientem wypalił, że ten przepłaca za usługi, które mu sprzedaje. Na wewnętrznym zebraniu działu wstał i wypalił, że całe to gadanie to zwyczajna strata czasu. Innymi słowy — film „Było sobie kłamstwo” przeniesiony do prawdziwej korporacji.

— Zdarzają się jednostki, które zupełnie nie umieją odczytywać społecznych sygnałów albo wezwanie do autentyczności i bycia sobą traktują zbyt dosłownie. Zdarzyło mi się, że kandydat zajął na rozmowie kwalifikacyjnej moje krzesło. Był nawet taki, który usiadł na stole. To jednak na tyle wyjątkowe przypadki, że chyba nie warto o nich wspominać — uśmiecha się dr Marek Suchar.

A jaka jest norma? Największy luzak wie, że na spotkanie w sprawie pracy trzeba przyjść w długich spodniach. n

Sprawdź program konferencji "Recrutiment Days 2019", która odbędzie się już 19-20 marca 2019 w Warszawie >>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy