Polisa kierowcy chroni jego firmę

Marcin Bołtryk
15-02-2001, 00:00

Polisa kierowcy chroni jego firmę

Ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków

Ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków stają się popularne wśród firm transportowych. Ubezpieczają kierowców, szczególnie tych jeżdżących na zagranicznych trasach, bo koszty leczenia poza krajem są bardzo wysokie.

Koszt ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków jest stosunkowo wysoki, dlatego niektóre firmy obciążały swoich kierowców częścią składki.

— Wyszliśmy z założenia, że skoro ubezpieczenie działa przez całą dobę, to kierowcy również powinni płacić. Teraz firma opłaca całą składkę ubezpieczenia — wyjaśnia Władysław Sobański, prezes Trans Universal Poland.

O tym, jak istotne jest ubezpieczenie, przekonały się firmy, których kierowcom przydarzył się wypadek. Brak polisy może przysporzyć firmie poważnych problemów, głównie finansowych.

— Przewoźnicy, których samochody przejeżdżają przez Niemcy, mogą być pewni, że tamtejsza służba zdrowia nie tylko wystawi rachunek za leczenie, ale też postara się o nagłośnienie faktu, że polska firma wysyła w trasę nie ubezpieczonych kierowców — zapewnia Władysław Sobański.

Mimo to, jak zauważa Grzegorz Komorowski, prezes Roko Trans, nadal wielu polskich, szczególnie mniejszych przewoźników unika płacenia składek ubezpieczenia kierowców.

Inna perspektywa

Ubezpieczenie kierowcy powinno stanowić jeden z elementów ubezpieczenia floty i działalności przedsiębiorstwa. Wysokość składek jest różna i zależy od zakresu ubezpieczenia. Samo autocasco za ciągnik siodłowy to 3 do 5 proc. jego wartości. Do tego dochodzi koszt ubezpieczenia naczepy, kierowcy itp. Większość towarzystw ubezpieczeniowych żąda opłaty składki za tzw. zieloną kartę.

Najmniej zapłaci firma, która zdecyduje się realizować płatność jednorazowo, ale w przypadku dużej floty może to powodować problemy z płynnością finansową. Płatności ratalne niosą ze sobą podwyżkę składki od 5 do 10 proc.

Firmy transportowe, które ubezpieczyły swoje samochody i kierowców niechętnie mówią o związanych z tym wydatkach. Zaznaczają jednak, że jest to liczący się koszt. Łatwo jednak zaobserwować, że im większa firma, tym lepsze warunki pracy mają kierowcy, do tego należy zaliczyć także ubezpieczenie.

— Małe firmy, które dysponują 3 czy 4 samochodami, nie zauważają ryzyka. Nasza firma ma ponad 400 samochodów, dlatego nie możemy wysłać w trasę nie ubezpieczonych kierowców — podkreśla Grzegorz Bielowicki, prezes Euroad.

Bez kłopotu

Rzadko zdarza się, aby firmy miały problem z uzyskaniem odszkodowania za wypadek.

— Kilka lat temu karetka, w ramach ubezpieczenia, przywiozła poszkodowanego kierowcę z Holandii do Rzeszowa — opowiada Władysław Sobański.

Podobna sytuacja przytrafiła się kierowcy Euroad, któremu podczas podróży przez Niemcy wybuchła butla z gazem.

— Poparzonego, przetransportowano śmigłowcem do specjalistycznej kliniki. Ubezpieczyciel za wszystko zapłacił — sumuje Grzegorz Bielowicki.

Okiem eksperta

Zanim przedsiębiorstwo transportowe rozpocznie poszukiwanie najlepszej dla siebie oferty, warto przeprowadzić w firmie rzetelną analizę ryzyka. W zrealizowaniu takiego zamierzenia może pomóc np. profesjonalna firma brokerska. Takie działanie pozwoli zmaksymalizować bezpieczeństwo firmy przy jednoczesnym wyeliminowaniu niepotrzebnych wydatków. Trudno jest określić standardową ofertę dla firm transportowych. Taka oferta jest uzależniona przede wszystkim od tego, czy rzecz dotyczy ubezpieczenia kompleksowego (wraz z ubezpieczeniem floty komunikacyjnej firma ubezpiecza pozostałe składniki mienia oraz działalność). Dodatkowo na kształt oferty mają wpływ takie czynniki, jak wielkość firmy czy struktura szkód.

Firmy nie korzystające z pomocy brokerów przy wyborze ubezpieczyciela, stoją przed trudnym zadaniem.Muszą zwrócić uwagę na to, co dostaną w zamian za niemałą składkę. Przede wszystkim, ze względu na rodzaj prowadzonej działalności, istotna staje się likwidacja szkód, która musi się odbywać sprawnie i szybko. Na pierwszy plan wysuwa się także szybkość wystawiania dokumentów ubezpieczeniowych. Warto też zwrócić uwagę na to, by wszystkie zapisy oferty na korzyść klienta, które wykraczają poza zapisy OWU (ogólne warunki ubezpieczenia), znalazły się w umowie generalnej, która bezwarunkowo powinna zostać spisana.

Paweł Boryczka,

broker z firmy Protektor

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Polisa kierowcy chroni jego firmę