PAP/Reuters: Przewodniczący Komisji Europejskiej Romano Prodi sądzi, że po przyszłorocznym rozszerzeniu kraje członkowskie Unii Europejskiej będą dostosowywać kolejne obszary swej polityki do unijnych standardów z różnymi prędkościami. Jako przykład podał obronność.
"Komisja wolałaby oczywiście, żeby kraje członkowskie uczestniczyły w budowie wspólnej Europy z tą samą prędkością. Nie zamierzamy jednak poświęcić projektu europejskiego systemu obronnego z powodu najwolniejszych spośród nas" - powiedział Prodi w wywiadzie, jaki w środę opublikuje gazeta "Handelsblatt".
Według Prodiego, rozszerzona UE powinna pracować łagodnie, podejmować decyzje większością głosów w każdej dziedzinie, gdzie jest to możliwe.
"Nie łudzimy się jednak, że uda nam się objąć większościowym systemem głosowania tak wrażliwe rejony jak polityka zagraniczna" - podkreślił przewodniczący.
W przyszłym tygodniu w Brukseli odbędzie się szczyt przywódców krajów należących do UE, gdzie ostatecznie zostanie przypieczętowane rozszerzenie unii o 10 nowych państw, w tym Polskę.