W sobotę po południu motocykliści pojawili się przy bramkach wjazdowych na płatne odcinki autostrady A1 w okolicach Gdańska, A2 w okolicach Poznania oraz A4 od strony Krakowa i Katowic.
W sumie w protestach na tych trasach uczestniczyło prawie 200 kierowców, którzy na bramkach wjazdowych za przejazd płacili niespiesznie - drobnymi, groszowymi monetami lub banknotami o wysokich nominałach. Dokładnie przy tym liczyli pieniądze.

Protest nie spowodował większych utrudnień w ruchu, bo zarządcy autostrad i policja wydzielili do obsługi motocyklistów specjalne bramki.
Jak poinformował PAP Michał Szewczyk - jeden z protestujących na A4 na wjeździe w Balicach koło Krakowa, na tej autostradzie z dwóch stron pojawiło się kilkudziesięciu motocyklistów. Frekwencję obniżyła deszczowa pogoda.
PAP
