Raiffeisen nieprędko przejmie Polbank

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 25-05-2011, 00:00

Austriacy kupili bank, ale to, kiedy go dostaną, jest w rękach posłów. Ci nowelą zajmą się w... czasie kampanii.

Przeciąga się zmiana prawa bankowego, która stoi na drodze do fuzji

Austriacy kupili bank, ale to, kiedy go dostaną, jest w rękach posłów. Ci nowelą zajmą się w... czasie kampanii.

Od początku było wiadomo, że nie będzie to łatwa transakcja. Kiedy Grecy z Eurobanku EFG wystawili na sprzedaż Polbank, od razu pojawiło się pytanie, jak kupić biznes, który działa na zasadzie oddziału zagranicznego banku. To tak, jakby przykładowo PKO BP chciał spieniężyć placówkę w Tarnowie. Nie sam budynek, lecz klientów, ich kredyty i depozyty itd. Możliwe, ale bardzo skomplikowane, chociażby dlatego, że trzeba byłoby wszystkich klientów pytać, czy zgadzają się zmienić bank. Żeby ułatwić sprawę, najlepiej przekształcić go w spółkę. Taki zamiar od dłuższego czasu sygnalizowali Grecy, którzy chcieli się ubiegać w Polsce o licencję bankową. Przychylnie patrzyła na to Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). To jednak też nie jest proste, bo polskie prawo bankowe na razie nie przewiduje takiej możliwości. Miało się to zmienić — projekt nowelizacji został ogłoszony pod koniec stycznia tego roku. Kilka dni później austriacki Raiffeisen ogłosił zakup Polbanku i zapowiedział, że transakcja zostanie zamknięta w czwartym kwartale tego roku lub pierwszym 2012 r. Pierwszy termin jest mocno zagrożony, drugi coraz bardziej. A do tego czasu Austriacy nie mają na przejęty bank większego wpływu.

Prezydencja zaszkodzi

Nad nowelizacją prawa bankowego pracuje Ministerstwo Finansów, które przewiduje zakończenie prac nad projektem w pierwszym półroczu. Właściwie nowele są dwie: jedna o outsourcingu, druga o przekształcaniu oddziałów w banki krajowe. Pierwsza jest już gotowa i na początku maja została przyjęta przez rząd. Niektóre media mylnie podały wówczas, że Rada Ministrów przyjęła projekt noweli o oddziałach zagranicznych instytucji kredytowych. Tymczasem jak ustaliliśmy cały czas znajduje się on w ministerstwie.

— Projekt jest już po zewnętrznych uzgodnieniach i w ciągu miesiąca powinien trafić do rządu, a potem do Sejmu — usłyszeliśmy w biurze prasowym resortu.

Według naszych informacji prace zostały jednak nieco przyhamowane w związku z przejściem do BGK Dariusza Daniluka, wiceszefa ministerstwa, który nadzorował nowelę. Chociaż resort zapewnia, że na razie nie ma jeszcze żadnych opóźnień w stosunku do harmonogramu, to jeśli projekt trafi do Sejmu w czerwcu, posłowie mogą nie zdążyć z przegłosowaniem. Do rozpoczęcia sejmowych wakacji zaplanowane są jeszcze cztery posiedzenia, z czego jedno związane z przejęciem prezydencji przez Polskę w Unii Europejskiej trzeba odliczyć.

— Liczymy na zmianę prawa przed wakacjami — mówi Kazimierz Stańczak, dyrektor generalny Polbanku.

I zapewnia, że od razu po wejściu w życie noweli bank jest gotowy złożyć wniosek do KNF o licencję.

— Przeprowadzenie transakcji w czwartym kwartale 2011 lub pierwszym kwartale 2012 r. jest absolutnie realne — uważa Kazimierz Stańczak.

Niekoniecznie. Sam resort finansów na stronach internetowych w rubryce "możliwe zagrożenia dla realizacji zadania" pisze: "intensywne prace nad projektem ustawy będą zbieżne z okresem sprawowania przez RP prezydencji w UE i wykonywaniem obowiązków z tym związanych".

— Jeśli rząd się uprze, to w ekspresowym tempie przeprowadzi ustawę przez Sejm. Rano projekt trafi do pierwszego czytania, po południu do komisji, potem do drugiego czytania, potem do Senatu i prezydenta. Nie takie rzeczy widzieliśmy w Sejmie — mówi Beata Szydło, posłanka PiS, wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Śliska szybka ścieżka

Na razie jednak projekt noweli nie został opatrzony klauzulą pilności (w takim trybie będą rozpatrywane zmiany dotyczące outsourcingu). Bez priorytetowej ścieżki legislacji posłowie przed wakacjami raczej się tematem nie zajmą. A jesienią są wybory i politycy będą mieli na głowie co innego niż zmiany w prawie bankowym. Chociaż nowelizacja ma wyłącznie techniczny charakter, jak najbardziej zgodny z interesem krajowego rynku finansowego, to opatrzenie ustawy priorytetem może stanowić dobrą pożywkę dla opozycji, że rząd przeprowadza szybkie zmiany pod konkretną transakcję. Jeśli posłowie nie przyjmą ustawy przed końcem kadencji, to Raiffeisen nie przejmie Polbanku nawet w pierwszym kwartale następnego roku, a Grecy nie dostaną pieniędzy. Austriacy umówili się że Eurobankiem, że odkupią 70 proc. ich biznesu w Polsce za 490 mln EUR. Wcześniej jednak Polbank musi zostać przekształcony w bank, co bez zmiany prawa jest niemożliwe. Dopiero potem Raiffeisen i Eurobank połączą swoją działalność bankową w Polsce. Austriacy przejmą 87 proc. udziałów w biznesie, resztę Grecy.

Raiffeisen nie chce komentować tempa prac nad zmianami w prawie i ich wpływie na przejęcie.

— Nie wdajemy się w spekulacje na ten temat. Nasze terminy przeprowadzenia transakcji pozostają niezmienione — twierdzi biuro prasowe banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu